Patejuk doznał kontuzji i nie zagra za tydzień. "Przegraliśmy zasłużenie"

25.11.2011
Sylwester Patejuk zaliczył w Warszawie asystę przy golu Mariusza Sachy. Po spotkaniu nie może być jednak zadowolony. Nie tylko ze względu na wynik, ale też kontuzję, wykluczającą go z gry w Białymstoku.
- Nie możemy być zadowoleni - rozpoczyna 29-letni napastnik. - Polonia była lepsza i zasłużenie przegraliśmy. Można się tłumaczyć, że mieliśmy o trzy dni krótszą przerwę niż warszawianie, a poza tym nasz mecz z Lechem Poznań był ciężki. To przecież wymagający przeciwnik - uważa Patejuk.

Mimo to jednak "Górale" mogli się przy Konwiktorskiej pokusić o zwycięstwo. - Mieliśmy prowadzenie 1-0 i kilka sytuacji - może niezbyt klarownych, ale jednak - na podwyższenie wyniku. Zabrakło troszeczkę szczęścia, szkoda. Żałujemy, że nie udało się tego prowadzenia dowieźć do końca - dodaje piłkarz.

W pierwszych kolejkach sezonu piłkarze Podbeskidzia narzekali, że w większości meczów muszą odrabiać straty. Tymczasem tak dobrze, jak w stolicy, w tej rundzie jeszcze nie zaczęli, jednak na nic się to zdało. - Rozpoczęliśmy wspaniale, ale nie liczy się to, jak się zaczyna, a jak się kończy. A my kończyliśmy porażką - kręci głową napastnik.

Co gorsze, w kolejnym meczu w Białymstoku Patejuka najprawdopodobniej zabraknie. - Podkręciłem kostkę i to mnie raczej wyklucza z gry. Czeka mnie przymusowy odpoczynek. Do końca rundy zostały jednak jeszcze dwa mecze i będziemy się starać zdobyć w nich jak najwięcej punktów - kończy Sylwester Patejuk.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również