P.A. Nova - Jango 3-1. Mistrz ograł pretendenta! Jango straciło fotel lidera
04.04.2009
Jango w niczym nie przypominało drużyny z pierwszej części sezonu. Jej akcje były chaotyczne a skuteczność pod bramką rywala pozostawiała wiele do życzenia. Dość powiedzieć, że pierwszy celny strzał, przyjezdni oddali po przeszło dziesięciu minutach gry! Musieli wtedy gonić wynik, bo niedługo po rozpoczęciu meczu, koronkową akcję całej ekipy wykończył uderzeniem do pustej bramki Wojtas. Goście swoją szansę zwietrzyli dzięki faulom. Po szóstym - mocno kontrowersyjnym - przewinieniu, przedłużony rzut karny na gola próbował zamienić Halison. Trafił jednak w słupek.
Po drugiej stronie trwało oblężenie świątyni Skorupskiego. Szczęścia jednak nie mieli: Wiewióra, Maksym i Franz. Nieznacznie pomylił sie też Mirga, który w sobotniej potyczce po raz 120 bronił barw gliwickiego klubu. Pretendent do tytułu zdołał w końcu doprowadzić do wyrównania. Składną akcję całej drużyny wykończył Andre.
Drugą połowę to goście rozpoczęli z wysokiego "C". Halison najpierw trafił w słupek, a chwilę później świetnie obronił Krajewski. Bramkarz Novej wyrósł na bohatera spotkania, bo do końca meczu nie dał się już zaskoczyć i zachowywał czyste konto w nieprawdopodobnych sytuacjach. - Tak się zdarzyło, że wszystko mi dziś wychodziło. Gramy swoje i nie tracimy nadziei na jeszcze lepszy wynik na koniec sezonu - przyznał po spotkaniu golkiper gospodarzy.
Jego koledzy z zespołu również wywiązali się z zadania. Najpierw pięknym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko popisał się Wojtas, a wynik meczu ustalił Korczyński. Jango grało już wtedy z wykorzystaniem lotnego bramkarza.
Katowiczanie do końca meczu mieli jeszcze kilka "patelni". Na żadnej nie wysmażyli jednak omletu. Wytrzymałość gliwickiej bramki sprawdzili Machura i Andre. Za pierwszym razem piłka trafiła w słupek, za drugim natomiast w poprzeczkę.
Jango przegrało drugi pojedynek pod rząd i rozczarowanie malujące się na twarzach piłkarzy po ostatniej syrenie nie może dziwić. A Nova? Udowadnia, że posiada charakter i nie można jej skreślać do końca obecnych rozgrywek. Do "pudła" brakuje im już tylko dwóch punktów...
Pod szatniami
[b] Damian Wojtas[/b] (zawodnik P.A. Novej): W 90 procentach spełniliśmy założenia przedmeczowe. Nie wiem co było przyczyną tak słabego występu Jango. Katowiczanie musieli zaryzykować i przez to, że wycofali bramkarza, mogliśmy zdobyć rozstrzygającą bramkę.
[b] Krzysztof Jasiński[/b] (zawodnik Jango): Nie wiem co się z nami dzisiaj stało. Nie przypominamy zespołu z poprzedniej rundy. Niby wszystko zostało po staremu, a nie możemy się zmobilizować na najważniejsze meczu sezonu. Zrobiliśmy bohatera z bramkarza rywali. Trzeba szybko się podnieść bo nie wszystko stracone.
[b] Błażej Korczyński[/b] (zawodnik P.A. Novej): Bardzo zależało nam na tym zwycięstwie. Wciąż przecież jesteśmy mistrzem Polski! W każdym meczu do końca sezonu będziemy zainteresowani tylko kompletem punktów. Mam nadzieję, że nie dopadnie już nas żaden kryzys.
[b]Łukasz Skorupski [/b](bramkarz Jango): W kolejnym meczu, to my przez szybko straconą bramkę goniliśmy wynik. Musimy popracować nad naszą obroną. Nie mamy nic do stracenia. Sezon jeszcze się nie skończył.
[b]Zbigniw Mirga [/b](zawodnik P.A. Novej): Cieszę się, że miałem możliwość rozegrania aż tylu spotkań w zespole z Gliwic. Mam nadzieję, że podwoję jeszcze swój dorobek.
Po drugiej stronie trwało oblężenie świątyni Skorupskiego. Szczęścia jednak nie mieli: Wiewióra, Maksym i Franz. Nieznacznie pomylił sie też Mirga, który w sobotniej potyczce po raz 120 bronił barw gliwickiego klubu. Pretendent do tytułu zdołał w końcu doprowadzić do wyrównania. Składną akcję całej drużyny wykończył Andre.
Drugą połowę to goście rozpoczęli z wysokiego "C". Halison najpierw trafił w słupek, a chwilę później świetnie obronił Krajewski. Bramkarz Novej wyrósł na bohatera spotkania, bo do końca meczu nie dał się już zaskoczyć i zachowywał czyste konto w nieprawdopodobnych sytuacjach. - Tak się zdarzyło, że wszystko mi dziś wychodziło. Gramy swoje i nie tracimy nadziei na jeszcze lepszy wynik na koniec sezonu - przyznał po spotkaniu golkiper gospodarzy.
Jego koledzy z zespołu również wywiązali się z zadania. Najpierw pięknym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko popisał się Wojtas, a wynik meczu ustalił Korczyński. Jango grało już wtedy z wykorzystaniem lotnego bramkarza.
Katowiczanie do końca meczu mieli jeszcze kilka "patelni". Na żadnej nie wysmażyli jednak omletu. Wytrzymałość gliwickiej bramki sprawdzili Machura i Andre. Za pierwszym razem piłka trafiła w słupek, za drugim natomiast w poprzeczkę.
Jango przegrało drugi pojedynek pod rząd i rozczarowanie malujące się na twarzach piłkarzy po ostatniej syrenie nie może dziwić. A Nova? Udowadnia, że posiada charakter i nie można jej skreślać do końca obecnych rozgrywek. Do "pudła" brakuje im już tylko dwóch punktów...
Pod szatniami
[b] Damian Wojtas[/b] (zawodnik P.A. Novej): W 90 procentach spełniliśmy założenia przedmeczowe. Nie wiem co było przyczyną tak słabego występu Jango. Katowiczanie musieli zaryzykować i przez to, że wycofali bramkarza, mogliśmy zdobyć rozstrzygającą bramkę.
[b] Krzysztof Jasiński[/b] (zawodnik Jango): Nie wiem co się z nami dzisiaj stało. Nie przypominamy zespołu z poprzedniej rundy. Niby wszystko zostało po staremu, a nie możemy się zmobilizować na najważniejsze meczu sezonu. Zrobiliśmy bohatera z bramkarza rywali. Trzeba szybko się podnieść bo nie wszystko stracone.
[b] Błażej Korczyński[/b] (zawodnik P.A. Novej): Bardzo zależało nam na tym zwycięstwie. Wciąż przecież jesteśmy mistrzem Polski! W każdym meczu do końca sezonu będziemy zainteresowani tylko kompletem punktów. Mam nadzieję, że nie dopadnie już nas żaden kryzys.
[b]Łukasz Skorupski [/b](bramkarz Jango): W kolejnym meczu, to my przez szybko straconą bramkę goniliśmy wynik. Musimy popracować nad naszą obroną. Nie mamy nic do stracenia. Sezon jeszcze się nie skończył.
[b]Zbigniw Mirga [/b](zawodnik P.A. Novej): Cieszę się, że miałem możliwość rozegrania aż tylu spotkań w zespole z Gliwic. Mam nadzieję, że podwoję jeszcze swój dorobek.
Polecane
Futsal Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów