Ojrzyński: Chciałbym postawić zimą na jakość wzmocnień
25.12.2014
Jaki był to rok dla Leszka Ojrzyńskiego? – Nie mam na co narzekać, jeśli mówimy o aspekcie zawodowym, bo praca sprawiała satysfakcję. Pod względem osobistym mogło być natomiast lepiej. Najtrudniejsza była rozłąka z rodziną. Ja byłem w Bielsku-Białej, moi najbliżsi pozostali w Kielcach – odpowiada szkoleniowiec Podbeskidzia.
Na co stać „Górali”? – Zakończyliśmy rok na 8. miejscu w tabeli i fajnie, gdybyśmy po 30. kolejkach też byli na tej pozycji. O to będziemy walczyć, choć zdajemy sobie sprawę, że nie będzie wcale łatwo. Jeśli przyjdzie nam bić się o utrzymanie, to rękawicę podejmiemy. Podobnie w przypadku gry o wyższe cele – zaznacza Ojrzyński.
Transferowa ilość czy jakość? – Szeroka kadra w tej rundzie przydała się. Wiedzieliśmy, co robimy, bo większość zawodników pozyskanych to albo piłkarze na dorobku, albo też – mówiąc kolokwialnie – piłkarze „odkurzeni”. Gdyby nas było stać, to sprowadzilibyśmy mniej zawodników, ale stawiając bardziej na jakość. Niektórzy z pozyskanych, jak choćby Bartosz Śpiączka już zapisali się w ekstraklasie. Chciałbym, aby zimą dołączyło do nas trzech piłkarzy – stoper, boczny obrońca oraz defensywny pomocnik. Bardzo byłbym zadowolony, gdyby tym razem była to w większej mierze jakość i zawodnicy mogący od razu wejść do składu. Wtedy będziemy mocniejsi. Jesienią traciliśmy zbyt dużo bramek i tu poprawa jest konieczna – komentuje szkoleniowiec „Górali”.
Czego życzyć na nowy rok? – Zdrowia i satysfakcji z tego, co się robi. To najważniejsze – kończy trener bielskiej drużyny.
Na co stać „Górali”? – Zakończyliśmy rok na 8. miejscu w tabeli i fajnie, gdybyśmy po 30. kolejkach też byli na tej pozycji. O to będziemy walczyć, choć zdajemy sobie sprawę, że nie będzie wcale łatwo. Jeśli przyjdzie nam bić się o utrzymanie, to rękawicę podejmiemy. Podobnie w przypadku gry o wyższe cele – zaznacza Ojrzyński.
Transferowa ilość czy jakość? – Szeroka kadra w tej rundzie przydała się. Wiedzieliśmy, co robimy, bo większość zawodników pozyskanych to albo piłkarze na dorobku, albo też – mówiąc kolokwialnie – piłkarze „odkurzeni”. Gdyby nas było stać, to sprowadzilibyśmy mniej zawodników, ale stawiając bardziej na jakość. Niektórzy z pozyskanych, jak choćby Bartosz Śpiączka już zapisali się w ekstraklasie. Chciałbym, aby zimą dołączyło do nas trzech piłkarzy – stoper, boczny obrońca oraz defensywny pomocnik. Bardzo byłbym zadowolony, gdyby tym razem była to w większej mierze jakość i zawodnicy mogący od razu wejść do składu. Wtedy będziemy mocniejsi. Jesienią traciliśmy zbyt dużo bramek i tu poprawa jest konieczna – komentuje szkoleniowiec „Górali”.
Czego życzyć na nowy rok? – Zdrowia i satysfakcji z tego, co się robi. To najważniejsze – kończy trener bielskiej drużyny.
Polecane
Ekstraklasa