Obrońcę Podbeskidzia czekają co najmniej trzy tygodnie przerwy
06.06.2010
Pierwsze diagnozy nie były zbyt optymistyczne. Klubowi masażyści podejrzewali zerwanie mięśnia przywodziciela. Oznaczałoby to dwa - trzy miesiące przerwy w treningach. Dziś sytuacja wygląda już lepiej. Ganowicz ma prawdopodobnie tylko naderwany mięsień przywodziciela, który leczony będzie przez około trzy tygodnie.
Polecane
I liga