Obrońca Podbeskidzia: To był mecz, który mogliśmy bez problemu wygrać

18.09.2011
- Prowadziliśmy grę, ale niestety błędy zadecydowały o kolejnej porażce. Wydaje mi się, że mieliśmy więcej sytuacji bramkowych niż Ruch - mówi Krzysztof Król. Chorzowianie twierdzili zgoła odwrotnie...
- To był mecz, który mogliśmy wygrać bez problemów. Jedna bramka zadecydowała o całym spotkaniu. Wydaje mi się, że gdybyśmy szybciej strzelili gola na 1-1, to spotkanie mogło się potoczyć zupełnie inaczej. W drugiej połowie atakowaliśmy, ale Ruch cofnął się praktycznie całą drużyną. Jednak nawet w tych momentach, gdy było tak ciasno pod bramką rywala, mieliśmy sytuacje, których niestety nie udało się wykorzystać - twierdzi lewy obrońca "Górali".

Wypowiedzi jego i Igora Lewczuka, bocznego obrońcy chorzowian, pokazują, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Były gracz Piasta Gliwice uważa bowiem dokładnie odwrotnie niż Król! - To jest zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, bo z przebiegu gry byliśmy lepsi zarówno piłkarsko, jak i fizycznie - mówi Lewczuk. - Było jednak ciężko. Zresztą dla każdego, kto tu przyjeżdża, tak jest - dodaje.

Natomiast Piotr Stawarczyk, środkowy obrońca ekipy Waldemara Fornalika, przyznaje, że bielszczanie nie zaskoczyli jego drużyny. - Spodziewaliśmy się właśnie takiego spotkania, obfitującego w walkę. Dużo było pojedynków powietrznych. Najważniejsze, że szybko strzeliliśmy bramkę, a potem kontrolowaliśmy grę i dzielnie broniliśmy się przed atakami Podbeskidzia, które głównie opierały się na długich podaniach. Wiedzieliśmy czego się spodziewać i dobrze się do tego ustawialiśmy - zakończył stoper.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również