Obrońca Podbeskidzia nie ukrywa: Mam ŁKS Łódź w sercu
09.04.2011
Będzie to wyjątkowe spotkanie dla Michała Osińskiego, obrońcy Podbeskidzia. - Nie jest to mój pierwszy występ przeciwko ŁKS-owi. Muszę przyznać, że na początku trudniej było stanąć naprzeciw klubowi, w którym się wychowałem. Teraz podchodzę do tego zupełnie inaczej. Doświadczenie robi swoje. Sentymenty odkładam na bok. Po meczu można nieco powspominać, ale najpierw trzeba ten mecz wygrać - mówi wychowanek łódzkiego klubu.
Dziś wygląda na to, że oba kluby są murowanymi faworytami do awansu. - Mam ŁKS w sercu i chciałbym, abyśmy razem przekroczyli bramę z napisem ekstraklasa, ale zarówno nas, jak i łodzian czeka jeszcze długa, wyboista droga. Liga jest bardzo trudna i do końca trzeba zachować koncentrację. Najważniejszy jest najbliższy mecz i nie można przedwcześnie zachłysnąć się ewentualnym sukcesem - przestrzega siebie i kolegów Osiński.
Dziś wygląda na to, że oba kluby są murowanymi faworytami do awansu. - Mam ŁKS w sercu i chciałbym, abyśmy razem przekroczyli bramę z napisem ekstraklasa, ale zarówno nas, jak i łodzian czeka jeszcze długa, wyboista droga. Liga jest bardzo trudna i do końca trzeba zachować koncentrację. Najważniejszy jest najbliższy mecz i nie można przedwcześnie zachłysnąć się ewentualnym sukcesem - przestrzega siebie i kolegów Osiński.
Polecane
I liga