Obrońca Podbeskidzia musi zarobić na pierścionek zaręczynowy

09.09.2009
Sławomir Cienciała, obrońca Podbeskidzia, związał się nowa umową z bielskim klubem. Nowy kontrakt będzie obowiązywał do czerwca 2011 roku.
Latem Cienciałą interesował się GKS Bełchatów, ale ostatecznie z transferu nic nie wyszło. - Jakoś ta ekstraklasa niespecjalnie na mnie czekała - przyznaje obrońca Podbeskidzia. - Ja jestem konkretnym człowiekiem. Lubię wiedzieć na czym stoję. Oczywiście marzeniem każdego piłkarza jest spróbować swoich sił w najwyższej lidze, ale nie było sensu bujać w obłokach.

Piłkarz wywodzący się ze Skoczowa, aktualnie mieszka w Bielsku-Białej ze swoją dziewczyną. - W planach mam zaręczyny, ale nie będzie to takie łatwe do realizacji. Małgosia powiedziała, że takiego pierścionka nie przyjmie, muszę więc jeszcze co nieco się nakopać - uśmiecha się Cienciała.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również