Obrońca Podbeskidzia: Mam nadzieję, że na wiosnę będę do dyspozycji

05.11.2012
Brak Bartłomieja Koniecznego, środkowego obrońcy Podbeskidzia Bielsko-Biała, jest bardzo odczuwalny. Kontuzjowany stoper rozwiewa jednak nadzieje na powrót na boisko jeszcze w tej rundzie.
- Od jakiegoś czasu poruszam się już normalnie. Chodzę i mogę jeździć na rowerze. Tym samym trochę naginam zalecenia lekarza, ale chcę jak najszybciej powrócić na boisko. Jak na razie wszystko zmierza więc w dobrym kierunku - mówi o przebiegu rehabilitacji.

- Jestem po spotkaniu z klubowym lekarzem. Powiedział mi, że całkowity zrost mięśnia następuje po trzech miesiącach. Do tego momentu został więc miesiąc i wtedy będzie można zacząć robić coś poważnego. Mam nadzieję, że już na wiosnę przyszłego roku będę w pełni dyspozycji - dodaje.

Pod jego nieobecność, jakość gry Podbeskidzia w obronie bardzo spadła. Damian Byrtek, Michal Piter-Buczko, Juraj Danczik i Dariusz Pietrasiak nie potrafią go na razie zastąpić. - Nie mnie oceniać kolegów i tego czy mnie brakuje w bloku obronnym. Jeżeli ktoś tak uważa to bardzo miło, ale mi jest bardzo smutno z tego powodu, że nasza sytuacja w tabeli jest, jaka jest - przyznaje.

W czasie nieobecności Koniecznego, klub rozstał się z trenerem Robertem Kasperczykiem. Jak Konieczny będzie go wspominał? - Był to niewątpliwie okres naszych wspólnych sukcesów. Ja będę trenera Kasperczyka wspominał przyjemnie. Były chwile cięższe i te radosne, ale zawsze trzymaliśmy się razem - kończy.
źródło: tspodbeskidzie.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również