Obrońca Podbeskidzia: Klimat na naszym stadionie jest specyficzny
15.12.2011
Piłkarz, który przez fanów został uznany za najlepszego zawodnika bielszczan w listopadzie, chwali atmosferę, jaka panowała na meczach "Górali" w tym roku. - Klimat na naszym stadionie na pewno jest specyficzny, bo mamy mały obiekt. Kibice bardzo się starają, co godne jest pochwalenia - podkreśla.
Zawodnik, który spędził najwięcej minut na boisku spośród wszystkich z kadry "Górali" uważa, że w ciągu rundy zespół przeszedł sporą zmianę. - Przede wszystkim już nie jesteśmy tak napaleni na wynik. Staramy się raczej, jak wyrafinowany pięściarz, czekać, by w odpowiednim momencie zadać nokautujący cios. Nie interesują nas jakieś drobne uderzenia. Wiemy już, że, ruszając „na hurra” do przodu, można jedynie nadziać się na kontrę. Także taka dojrzałość zdobywana z meczu na mecz doprowadziła nas tu, gdzie jesteśmy w tej chwili - tłumaczy.
Konieczny uważa, że runda była w wykonaniu Podbeskidzia, choć... nie do końca. - Mogło być lepiej. Nie chcę, by tutaj ktoś mnie posądził o niedocenienie tego co mamy, bo 23 punkty to na pewno bardzo dobry wynik, ale niedosyt jakiś jest na pewno. Nie żałuję meczu z Bełchatowem, bo to była sroga lekcja futbolu, lecz raczej spotkań z Koroną Kielce i Ruchem Chorzów u siebie, które nie powinny się były skończyć naszymi porażkami - kończy środkowy obrońca.
Zawodnik, który spędził najwięcej minut na boisku spośród wszystkich z kadry "Górali" uważa, że w ciągu rundy zespół przeszedł sporą zmianę. - Przede wszystkim już nie jesteśmy tak napaleni na wynik. Staramy się raczej, jak wyrafinowany pięściarz, czekać, by w odpowiednim momencie zadać nokautujący cios. Nie interesują nas jakieś drobne uderzenia. Wiemy już, że, ruszając „na hurra” do przodu, można jedynie nadziać się na kontrę. Także taka dojrzałość zdobywana z meczu na mecz doprowadziła nas tu, gdzie jesteśmy w tej chwili - tłumaczy.
Konieczny uważa, że runda była w wykonaniu Podbeskidzia, choć... nie do końca. - Mogło być lepiej. Nie chcę, by tutaj ktoś mnie posądził o niedocenienie tego co mamy, bo 23 punkty to na pewno bardzo dobry wynik, ale niedosyt jakiś jest na pewno. Nie żałuję meczu z Bełchatowem, bo to była sroga lekcja futbolu, lecz raczej spotkań z Koroną Kielce i Ruchem Chorzów u siebie, które nie powinny się były skończyć naszymi porażkami - kończy środkowy obrońca.
Polecane
Ekstraklasa