Obrońca Podbeskidzia: Cesarskie cięcie? To nie na moje nerwy
20.10.2009
Miniona sobota w sportowym życiu Bartłomieja Koniecznego była dniem ważnym, w życiu osobistym - jednym z najważniejszych. Wyjazdowa wygrana z GKP Gorzów Wielkopolski zbiegła się bowiem dla 28-latka z narodzinami drugiego dziecka. I choć kibice Podbeskidzia liczyli zapewne na... chłopca, obrońca bielszczan po raz drugi został ojcem dziewczynki.
- Lilianny. Imię żona wybierała - uśmiecha się Konieczny. - Mała ma się świetnie. Wczoraj zdążyłem ją już zameldować - dopowiada z dumą, choć pozostaje mu żałować, że gdy trwał poród, jego od Bielska-Białej dzieliło ponad 500 kilometrów. - Uznaliśmy, że powinienem być w tym czasie w drużyną. Zresztą, konieczne było cesarskie cięcie, więc i tak musiałbym stać za drzwiami. Z drugiej strony, to chyba nie na moje nerwy - przyznaje z przymrużeniem oka.
O takim wydarzeniu nie mogli zapomnieć też koledzy z zespołu. - Pewnie, że była kołyska! Wszystko jak należy - śmieje się stoper Podbeskidzia. Krok dalej poszedł trener Marcin Brosz, który na pomeczowej konferencji prasowej cenne trzy punkty zadedykował właśnie małej Liliannie. - Zrobiło mi się bardzo miło - dodaje Konieczny. A my pytamy... Co z tym synem?
- Lilianny. Imię żona wybierała - uśmiecha się Konieczny. - Mała ma się świetnie. Wczoraj zdążyłem ją już zameldować - dopowiada z dumą, choć pozostaje mu żałować, że gdy trwał poród, jego od Bielska-Białej dzieliło ponad 500 kilometrów. - Uznaliśmy, że powinienem być w tym czasie w drużyną. Zresztą, konieczne było cesarskie cięcie, więc i tak musiałbym stać za drzwiami. Z drugiej strony, to chyba nie na moje nerwy - przyznaje z przymrużeniem oka.
O takim wydarzeniu nie mogli zapomnieć też koledzy z zespołu. - Pewnie, że była kołyska! Wszystko jak należy - śmieje się stoper Podbeskidzia. Krok dalej poszedł trener Marcin Brosz, który na pomeczowej konferencji prasowej cenne trzy punkty zadedykował właśnie małej Liliannie. - Zrobiło mi się bardzo miło - dodaje Konieczny. A my pytamy... Co z tym synem?
Polecane
I liga