Obrońca "Górali": Nie chcę mu za bardzo słodzić, ale był bezbłędny
24.09.2010
Rosły stoper już od kilku lat był uważany za duży talent. Od kolejnych trenerów dostawał coraz więcej szans w meczach sparingowych, w sierpniu przyszedł czas na debiut w oficjalnym meczu - w wyjazdowym starciu ze Startem Otwock w Pucharze Polski. Teraz nadszedł kolejny krok - gra w podstawowym składzie przed bielską publicznością. - Zawsze marzyłem, żeby zagrać na tym stadionie przy pełnych trybunach. To niesamowite przeżycie! Dziękuję trenerowi, że dał mi tę szansę - mówi rozentuzjazmowany obrońca.
Jego występ podobał się zarówno kapitanowi jak i szkoleniowcowi drużyny. - Nie chcę mu za bardzo słodzić, ale zagrał naprawdę dobry mecz. Był właściwie bezbłędny - ocenia młodszego kolegę Michał Osiński. - Cieszę się, że na tym poziomie, w spotkaniu o stawkę, tak dobrze zaprezentował się Damian Byrtek. Jeżeli mu się w głowie nie przewróci, to ma papiery na bardzo wartościowego piłkarza - twierdzi trener Robert Kasperczyk.
Warto dodać, że w tym samym meczu po raz pierwszy zaprezentował się też drug wychowanek - 18-letni Mariusz Mikoda, który w ostatniej minucie zmienił Sylwestra Patejuka.
Jego występ podobał się zarówno kapitanowi jak i szkoleniowcowi drużyny. - Nie chcę mu za bardzo słodzić, ale zagrał naprawdę dobry mecz. Był właściwie bezbłędny - ocenia młodszego kolegę Michał Osiński. - Cieszę się, że na tym poziomie, w spotkaniu o stawkę, tak dobrze zaprezentował się Damian Byrtek. Jeżeli mu się w głowie nie przewróci, to ma papiery na bardzo wartościowego piłkarza - twierdzi trener Robert Kasperczyk.
Warto dodać, że w tym samym meczu po raz pierwszy zaprezentował się też drug wychowanek - 18-letni Mariusz Mikoda, który w ostatniej minucie zmienił Sylwestra Patejuka.
Polecane
I liga