Obrońca "Górali": Kibice chyba za wcześnie uwierzyli, że mamy awans
13.05.2011
- Coś niewątpliwie jest nie tak, ale to nie do mnie pytanie, jakie są tego przyczyny. Walczymy, lecz gra nam się nie klei. Musimy sobie dokładnie ten mecz przeanalizować. Problemem raczej nie jest przygotowanie fizyczne, bo biegamy do samego końca, więc myślę, że z siłami nie jest źle. Te niepowodzenia bardziej siedzą chyba jednak w głowach - twierdzi Tomasz Górkiewicz, prawy obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała, który w meczu z Piastem po raz pierwszy w tym sezonie zagrał w lidze na własnym stadionie. Dotychczas występował przeważnie w Pucharze Polski.
Choć sytuacja "Górali" w tabeli w ciągu czterech dni zrobiła się z komfortowej, bardzo niebezpieczna, "Górek" twierdzi, że to żadne zaskoczenie. - Nie wiem, czy kibice za wcześnie uwierzyli, że już mamy awans, ale my wiedzieliśmy, że wiosna będzie bardzo trudna, a walka potrwa do samego końca. Nie interesują nas inne zespoły, Flota Świnoujście również, bo wszystko zależy od nas. Myślę, że będziemy zdobywać punkty i na finiszu jednak będzie dobrze - zakończył piłkarz bielszczan.
Choć sytuacja "Górali" w tabeli w ciągu czterech dni zrobiła się z komfortowej, bardzo niebezpieczna, "Górek" twierdzi, że to żadne zaskoczenie. - Nie wiem, czy kibice za wcześnie uwierzyli, że już mamy awans, ale my wiedzieliśmy, że wiosna będzie bardzo trudna, a walka potrwa do samego końca. Nie interesują nas inne zespoły, Flota Świnoujście również, bo wszystko zależy od nas. Myślę, że będziemy zdobywać punkty i na finiszu jednak będzie dobrze - zakończył piłkarz bielszczan.
Polecane
I liga