Obrońca "Górali": Chcieliśmy wjechać z piłką do bramki

12.08.2012
Krzysztof Król, lewy obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała, uważa, że gdyby jego zespół wykorzystał choć jedną sytuację w meczu z Wartą Poznań, otworzyłby się worek z bramkami. Tak się nie stało i bielszczanie odpadli z Pucharu Polski...
Ewidentnie przespaliśmy pierwszą połowę meczu. Za to w drugiej, nie wiadomo dlaczego, chcieliśmy koniecznie wjechać z piłką do bramki zamiast oddawać strzały z dogodnych pozycji. Szkoda zwłaszcza szansy Fabiana Paweli, bo gdyby wykorzystał sytuację sam na sam, to pewnie mecz skończyłby się wynikiem 5:1 dla nas. Cóż mogę powiedzieć, musimy wyciągnąć wnioski z tego, co się stało, bo jeśli takie błędy będą nam się przytrafiać w lidze, to wyniki osiągać będziemy takie, jak w Poznaniu - stwierdził gorzko.

Warta natomiast niczym go nie zachwyciła. - Warta w przekroju całego meczu nie miała zbyt wielu okazji do strzelenia gola. Poza rzutem karnym, kiedy niepotrzebnie faulowaliśmy, stworzyła sobie może jedną, dwie sytuacje. Raz strzelili w poprzeczkę, raz obronił Mateusz Bąk - podsumował.
źródło: tspodbeskidzie.pl

Przeczytaj również