Obrońca GKS-u Katowice nie trafi do Podbeskidzia Bielsko-Biała

09.01.2010
- Wspaniali kibice, fajne miasto... Podoba mi się tu - mówi Mateusz Niechciał, obrońca GKS-u Katowice, którego do zmiany otoczenia bardzo namawiał stary znajomy z Hutnika Kraków.
O dobrego lewego obrońcę na krajowym podwórku łatwo nie jest. Tym większa determinacja Podbeskidzia Bielsko-Biała, by Mateusza Niechciała pozyskać, GKS-u Katowice - by 22-latka u siebie zatrzymać. I to właśnie klub z Bukowej wyjdzie z tej niepisanej rywalizacji obronną ręką. - Mateusz zostaje u nas - mówią w Katowicach. A sam zawodnik potwierdza.

- Chcę grać w GKS-ie. Wspaniali kibice, fajne miasto... Podoba mi się tu - stwierdza Niechciał i zdradza, że "Górale" byli nim mocno zainteresowani. - Chciał mnie zwłaszcza trener Kasperczyk - wskazuje wychowanek Hutnika Kraków. To tam panowie spotkali się po raz pierwszy. - Trenowałem w juniorach, gdy trener wziął mnie do pierwszego zespołu. Debiutowałem, mając 17 lat - wspomina defensor GieKSy, który z Krakowa jest do końca sezonu wypożyczony.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również