Nowy w Podbeskidziu. Na Śląsku grał już prawie wszędzie!
21.06.2016
Feruga do Bielska-Białej trafił nieco okrężną drogą, bo choć przygodę z piłką rozpoczynał w nieodległym Curkowniku Chybie i kilka razy był "kuszony" przez "Górali", zanim zdecydował się na grę w Podbeskidziu zdążył zwiedzić niemal cały piłkarski Śląsk. Futbolowe szlify zbierał w szkółce Gwarka Zabrze, skąd zimą 2008 roku "wyciągnął" go Ruch Chorzów. W Ekstraklasie początki miał obiecujące - szybko zadebiutował na najwyższym szczeblu rozgrywek, a pierwszy sezon u Dusana Radolskyego zwieńczył golem w starciu z Jagiellonią Białystok.
W kolejnych rozgrywkach nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie "niebieskich" i przeniósł się na wypożyczenie do GKS-u Jastrzębie. Po powrocie do Ruchu nie znalazł uznania w oczach trenera Waldemara Fornalika i definitywnie pożegnał się z Cichą. Trafił do II-ligowego wówczas GKS-u Tychy, w którym stał się kluczową postacią. 12 goli w sezonie 2010-11 (9 trafień w lidze i 3 w Pucharze Polski) zaowocowały przenosinami do mającego ekstraklasowe aspiracje GKS-u Katowice. Po pół roku Feruga musiał jednak wracać do Tychów gdzie znowu stał się jedną z kluczowych postaci zespołu, świętującego na mecie sezonu 2011/12 awans do I ligi.
Sam Feruga został jednak na 3. szczeblu rozgrywkowym, po raz pierwszy w karierze trafiając do Chojniczanki Chojnice. 10 golami walnie przyczynił się do 2. miejsca w stawce i znowu cieszył się z promocji na zaplecze Ekstraklasy. Nowe rozgrywki rozpoczął jednak w barwach innego beniaminka I ligi - Energetyka ROW-u Rybnik. I znowu błyszczał, sezon 2013/14 kończąc z dorobkiem 11 bramek w 31 występach.
Rybniczanie spadli z ligi, ale po świetnym sezonie "Fergi" nie miał problemu ze znalezieniem dobrego pracodawcy. Trafił do budującej mocny zespół Miedzi Legnica. Początek miał niezły ale po roku musiał przenieść się do Dolcanu Ząbki pod skrzydła obecnego trenera Podbeskidzia, Dariusza Dźwigały. Tam spędził całą jesień a po rozwiązaniu klubu po raz drugi zawitał do Chojniczanki. Dla 12 drużyny zaplecza Ekstraklasy zagrał 13 spotkań w których zdobył 1 gola i zanotował 1 asystę.
Daniel Feruga jest ofensywnym pomocnikiem, choć w trakcie półrocznej współpracy z trenerem Dźwigałą równie często co w środku pola grywał w ataku. W 11 meczach dla Dolcanu (823 minuty) zanotował trzy asysty ani razu nie trafiając do bramki rywali.
W kolejnych rozgrywkach nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie "niebieskich" i przeniósł się na wypożyczenie do GKS-u Jastrzębie. Po powrocie do Ruchu nie znalazł uznania w oczach trenera Waldemara Fornalika i definitywnie pożegnał się z Cichą. Trafił do II-ligowego wówczas GKS-u Tychy, w którym stał się kluczową postacią. 12 goli w sezonie 2010-11 (9 trafień w lidze i 3 w Pucharze Polski) zaowocowały przenosinami do mającego ekstraklasowe aspiracje GKS-u Katowice. Po pół roku Feruga musiał jednak wracać do Tychów gdzie znowu stał się jedną z kluczowych postaci zespołu, świętującego na mecie sezonu 2011/12 awans do I ligi.
Sam Feruga został jednak na 3. szczeblu rozgrywkowym, po raz pierwszy w karierze trafiając do Chojniczanki Chojnice. 10 golami walnie przyczynił się do 2. miejsca w stawce i znowu cieszył się z promocji na zaplecze Ekstraklasy. Nowe rozgrywki rozpoczął jednak w barwach innego beniaminka I ligi - Energetyka ROW-u Rybnik. I znowu błyszczał, sezon 2013/14 kończąc z dorobkiem 11 bramek w 31 występach.
Rybniczanie spadli z ligi, ale po świetnym sezonie "Fergi" nie miał problemu ze znalezieniem dobrego pracodawcy. Trafił do budującej mocny zespół Miedzi Legnica. Początek miał niezły ale po roku musiał przenieść się do Dolcanu Ząbki pod skrzydła obecnego trenera Podbeskidzia, Dariusza Dźwigały. Tam spędził całą jesień a po rozwiązaniu klubu po raz drugi zawitał do Chojniczanki. Dla 12 drużyny zaplecza Ekstraklasy zagrał 13 spotkań w których zdobył 1 gola i zanotował 1 asystę.
Daniel Feruga jest ofensywnym pomocnikiem, choć w trakcie półrocznej współpracy z trenerem Dźwigałą równie często co w środku pola grywał w ataku. W 11 meczach dla Dolcanu (823 minuty) zanotował trzy asysty ani razu nie trafiając do bramki rywali.
Polecane
I liga