Nowy duch w Podbeskidziu. Po co obrońca "Górali" dzwonił do rywala?
06.03.2010
Przeszłości rozpamiętywać ponoć nie warto, ale mówiąc w kontekście Podbeskidzia o wiośnie nie sposób nie wspomnieć najpierw o pierwszej części sezonu. Za fatalną jesień "Górale" będą jeszcze długo pokutować. - Ale ja cały czas uważam, że tamte miesiące to był jeden nieprawdopodobny przypadek. Przytrafiło się nam tyle niekorzystnych zbiegów okoliczności, że drugie takie nieszczęście już po prostu zdarzyć się nie może - mówi Bartłomiej Konieczny.
Idąc tym tropem, 28-latek nadchodzącą rundę nazywa "nowym etapem". - Jesteśmy już inną drużyną niż w końcówce minionego roku. Od chwili przyjścia do klubu trenera Roberta Kasperczyka wstąpił w nas nowy duch - zapewnia. By przekonać do tego również kibiców, bielszczanie będę musieli jednak wygrać dziś z Pogonią Szczecin, drużyną, która jesienią potrafiła zwyciężać na tak trudnych terenach jak boiska Górnika Zabrze czy Warty Poznań.
- Nie powiem, że nazwiska Olgierda Moskalewicza czy Marcina Bojarskiego nie robią wrażenia, ale my przeciwstawimy im już o wiele lepszą obronę. Mocno popracowaliśmy nad tym elementem. Koniec z traceniem głupich bramek - zapowiada rosły stoper. Inna sprawa, że w szeregach gospodarzy wyłączni z gry są aż trzej (!) obrońcy, gdyby nie urazy - faworyci do miejsca w składzie. Chodzi o Sławomira Cienciałę, Juraja Danczika i Jacka Broniewicza.
Tym większa rola Koniecznego... Co ciekawe, dla niego rywalizacja z Pogonią będzie również okazją do spotkania z przyjacielem. Tak bowiem mówi o Marcinie Nowaku, defensorze gości. - Znamy się z występów w Widzewie Łódź. Dzwoniłem nawet do niego wczoraj, ale nie pytałem wcale o to, kto w Pogoni jakie lubi zwody, ale o sprawy rodzinne - dopowiada z uśmiechem.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin
sobota, 17:00
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalne składy
Podbeskidzie: Zajac - Ganowicz, Matusiak, Konieczny, Osiński - Matawu, Kołodziej, Jarosz, Malinowski - Bagnicki, Patejuk.
Pogoń: Pyskaty - Nowak, Jarun, Mysiak, Woźniak - Rogalski, Bojarski, Koman, Petasz - Moskalewicz, Klatt.
Idąc tym tropem, 28-latek nadchodzącą rundę nazywa "nowym etapem". - Jesteśmy już inną drużyną niż w końcówce minionego roku. Od chwili przyjścia do klubu trenera Roberta Kasperczyka wstąpił w nas nowy duch - zapewnia. By przekonać do tego również kibiców, bielszczanie będę musieli jednak wygrać dziś z Pogonią Szczecin, drużyną, która jesienią potrafiła zwyciężać na tak trudnych terenach jak boiska Górnika Zabrze czy Warty Poznań.
- Nie powiem, że nazwiska Olgierda Moskalewicza czy Marcina Bojarskiego nie robią wrażenia, ale my przeciwstawimy im już o wiele lepszą obronę. Mocno popracowaliśmy nad tym elementem. Koniec z traceniem głupich bramek - zapowiada rosły stoper. Inna sprawa, że w szeregach gospodarzy wyłączni z gry są aż trzej (!) obrońcy, gdyby nie urazy - faworyci do miejsca w składzie. Chodzi o Sławomira Cienciałę, Juraja Danczika i Jacka Broniewicza.
Tym większa rola Koniecznego... Co ciekawe, dla niego rywalizacja z Pogonią będzie również okazją do spotkania z przyjacielem. Tak bowiem mówi o Marcinie Nowaku, defensorze gości. - Znamy się z występów w Widzewie Łódź. Dzwoniłem nawet do niego wczoraj, ale nie pytałem wcale o to, kto w Pogoni jakie lubi zwody, ale o sprawy rodzinne - dopowiada z uśmiechem.
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin
sobota, 17:00
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Przypuszczalne składy
Podbeskidzie: Zajac - Ganowicz, Matusiak, Konieczny, Osiński - Matawu, Kołodziej, Jarosz, Malinowski - Bagnicki, Patejuk.
Pogoń: Pyskaty - Nowak, Jarun, Mysiak, Woźniak - Rogalski, Bojarski, Koman, Petasz - Moskalewicz, Klatt.
Polecane
I liga