Nova - Gwiazda 7-1. Deklasacja Novej. Goście czekają na mecz Marwitu

13.03.2010
Nova okazała się mało gościnna dla ekipy z Halemby i po przerwie rozstrzygnęła zawody na swoją korzyść. Coraz trudniejsza sytuacja Gwiazdy w walce o utrzymanie ekstraklasy.
Wynik sugerować może grę do jednej bramki... - Ale to my oddaliśmy w pierwszej połowie więcej strzałów niż rywal. Jednak co z tego, skoro Nova okazała się bardziej efektywna. Nasza skuteczność? Szkoda gadać... - załamywał ręce Arkadiusz Grzywaczewski, trener rudzian.

- Po zmianie stron mieliśmy kilka znakomitych okazji, żeby złapać katowiczan "na styk", ale od rezultatu 4-1 pojedynek był już w zasadzie przesądzony. Nie pomogło nawet wycofanie przez nas bramkarza - dodał Grzywaczewski, którego zawodnicy w tym roku nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa. - Nie pozostaje nam nic innego, niż czekać na jutrzejszy mecz Marwitu. Ewentualna wygrana torunian może nas niemal definitywnie pogrążyć - martwił się szkoleniowiec Gwiazdy.

Nova z kolei zachowała szanse na medal, a do prowadzącej Akademii traci cztery "oczka".

Nova Katowice - Gwiazda Ruda Śląska 7-1 (2-0)
Bramka dla gości: Ficek.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również