"Nijakie" treningi Cleareksu

26.02.2009
Tuż po Wielkich Derbach Śląska, Clearex Chorzów zagra we własnej hali z Kupczykiem Kraków. - Godziny obu spotkań nie kolidują ze sobą i jesteśmy spokojni o frekwencję - tłumaczy prezes chorzowian, Zdzisław Wolny.
Chorzów w najbliższą sobotę będzie chyba najbardziej piłkarskim miastem w Polsce. O godzinie 16:00 zagrają ze sobą Ruch i Górnik, a trzy godziny później, Clearex podejmie krakowski Kupczyk. - Nasz mecz planowany był dużo wcześniej i początkowo nie znaliśmy czasu jego rozpoczęcia - mówi Zdzisław Wolny, prezes Cleareksu. - Gdyby kolidował z derbami na Stadionie Śląskim, to bralibyśmy pod uwagę jego przełożenie. Kibice będą mieli jednak ponad godzinę na dostanie się do naszej hali i jeżeli chcą zobaczyć Clearex w akcji, nie powinno być to dla nich problemem - wyjaśnia.

Chorzowska drużyna po piętnastu kolejkach, szanse na "pudło” ma tylko teoretyczne. Plasuje się bowiem na 6 pozycji, tracąc do lidera z Katowic aż 14 punktów. Czy oznacza to, że Clearex obecne rozgrywki spisał na straty? - Sezon jeszcze się nie skończył i w dalszym ciągu mamy czysto matematyczne szanse na brązowy medal. Na pewno z takiej możliwości nie zrezygnujemy! - zapowiada prezes. - Nie ukrywam, że bardzo przydałby się nam jakiś sukces np. w Pucharze Polski. Wtedy, ta młoda ekipa mogłaby wreszcie uwierzyć w swoje umiejętności. Jeżeli nie chcemy być traktowani jak drużyna środka tabeli, potyczkę z krakowianami jak i następne mecze musimy wygrać - dodaje.

Obecny tydzień, polski futsal zdominowały spotkania reprezentacji Polski z Chorwacją. Warto przypomnieć, że selekcjonerem biało-czerwonych jest Tadeusz Wolny, który pełni także obowiązki trenera Cleareksu. - Treningi w naszym klubie, w ostatnim czasie były więc... nijakie. Robimy dużo dla kadry. W efekcie czego, powołany na mecze z Chorwacją  Rafał Jarzmik doznał kontuzji i na pewno w sobotę nie zagra. Mam nadzieję, że siły zdąży zregenerować inny kadrowicz, Andrzej Szłapa - kończy Zdzisław Wolny.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również