Nieudane sparingi Podbeskidzia - remis i porażka
28.01.2014
Przede wszystkim "Górale" mogli we wtorek rozegrać dwa mecze kontrolne, a przez to w dłuższym wymiarze czasowym trener Leszek Ojrzyński sprawdził dyspozycję poszczególnych zawodników. "Podwójny" wtorek meczowy zanotowali jedynie Fabian Pawela i Dariusz Kołodziej.
Pierwsze starcie, z rosyjskim II-ligowcem Chimik Dzierżyńsk, zakończyło się dotkliwą porażką bielszczan. Rywale trzykrotnie "ukłuli" już do przerwy, co wynik test-meczu rozstrzygnęło. Ostatecznie bielska drużyna poległa aż 0-4. Bramki Podbeskidzia w owym sparingu strzegł... Ladislav Rybansky, którego w Bielsku-Białej przedwcześnie pożegnano. Niemał całkowicie eksperymentalna była linia obrony – z młodym Konradem Karetą i testowanym Michalem Mravcem. "Z przodu" przeciętny występ zanotował Arsenij Buinickij, kolejny z pretendentów do kadry Podbeskidzia na nadchodzącą rundę wiosenną.
Znacznie mocniejszą ekipę trener Ojrzyński desygnował na potyczkę z mistrzem Gruzji, Dinamem Tbilisi. Pierwszy „garnitur” wypadł pozytywnie, bowiem mecz zakończył się remisem. "Góralom" prowadzenie dał strzał Marka Sokołowskiego, który był następstwem skutecznej kontry. Przeciwnik doprowadził do remisu po pauzie, ustalając rezultat. To akurat dobry prognostyk w trakcie zimowych przygotowań. Więcej mają wyjawić kolejne sparingi w Turcji.
Kolejny sparing, z austriackim SV Ried, Podbeskidzie rozegra w ostatni dzień stycznia.
Pierwsze starcie, z rosyjskim II-ligowcem Chimik Dzierżyńsk, zakończyło się dotkliwą porażką bielszczan. Rywale trzykrotnie "ukłuli" już do przerwy, co wynik test-meczu rozstrzygnęło. Ostatecznie bielska drużyna poległa aż 0-4. Bramki Podbeskidzia w owym sparingu strzegł... Ladislav Rybansky, którego w Bielsku-Białej przedwcześnie pożegnano. Niemał całkowicie eksperymentalna była linia obrony – z młodym Konradem Karetą i testowanym Michalem Mravcem. "Z przodu" przeciętny występ zanotował Arsenij Buinickij, kolejny z pretendentów do kadry Podbeskidzia na nadchodzącą rundę wiosenną.
Znacznie mocniejszą ekipę trener Ojrzyński desygnował na potyczkę z mistrzem Gruzji, Dinamem Tbilisi. Pierwszy „garnitur” wypadł pozytywnie, bowiem mecz zakończył się remisem. "Góralom" prowadzenie dał strzał Marka Sokołowskiego, który był następstwem skutecznej kontry. Przeciwnik doprowadził do remisu po pauzie, ustalając rezultat. To akurat dobry prognostyk w trakcie zimowych przygotowań. Więcej mają wyjawić kolejne sparingi w Turcji.
Kolejny sparing, z austriackim SV Ried, Podbeskidzie rozegra w ostatni dzień stycznia.
Polecane
Ekstraklasa