Nieszczęśliwy biegun zimna już czeka na "Górali"
04.11.2017
Przez dłuższą część zeszłego sezonu Wigry pełniły rolę czarnego konia pierwszoligowych rozgrywek. Podopieczni Dominika Nowaka prezentowali bardzo efektowny futbol - w końcu po 34. kolejkach zdobyli oni czwartą największą ilość bramek w lidze (51, więcej strzeliły od nich jedynie zespoły z Sosnowca, Chojnic i Zabrza). Do awansu piłkarzom z Podlasia zabrakło jednak punktów, które bardzo regularnie tracili w meczach z ligową czołówką. Dość powiedzieć, że w bezpośrednich pojedynkach z najlepszą piątką zeszłego sezonu, zespół Wigier zdobył jedynie 5 punktów.
Mimo tego drużyna ta pozostawiła raczej po sobie dobre wrażenie, które dodatkowo zostało umocnione rewelacyjnym wynikiem w krajowym pucharze. Klubowi z Suwałk zabrakło tylko jednej bramki, by zagrać na Stadionie Narodowym z Lechem Poznań, jednak po półfinałowej potyczce i tak wielu nie mogło się nachwalić ambitnie grających suwalczan. Mimo porażki w pierwszym meczu 1/2 finału z Arką Gdynia aż 0:3, na Pomorzu drużyna trenera Nowaka była bardzo blisko odrobienia strat, choć nie bez pomocy golkipera przyszłego zwycięzcy Pucharu Polski.
Mimo tego drużyna ta pozostawiła raczej po sobie dobre wrażenie, które dodatkowo zostało umocnione rewelacyjnym wynikiem w krajowym pucharze. Klubowi z Suwałk zabrakło tylko jednej bramki, by zagrać na Stadionie Narodowym z Lechem Poznań, jednak po półfinałowej potyczce i tak wielu nie mogło się nachwalić ambitnie grających suwalczan. Mimo porażki w pierwszym meczu 1/2 finału z Arką Gdynia aż 0:3, na Pomorzu drużyna trenera Nowaka była bardzo blisko odrobienia strat, choć nie bez pomocy golkipera przyszłego zwycięzcy Pucharu Polski.
Nowym trenerem Wigier został bardzo dobrze znany na Śląsku Artur Skowronek, jednak jego praca na Podlasiu zaczęła się wręcz koszmarnie. Zanim 35-letni szkoleniowiec ułożył z rozsypanych klocków stabilną budowlę, Wigry zakopały się w strefie spadkowej. Po 7 meczach, w których zespół ten zdobył zaledwie 2 punkty, wszystko zaczęło wyglądać nieco lepiej. Od 8. kolejki, w której suwalczaninie odnieśli zwycięstwo w Katowicach po kuriozalnej bramce samobójczej, zdobyli oni aż 14 oczek i gdyby nie przełożony mecz w Olsztynie, mogliby nawet wyjść poza strefę spadkową.
„Górali” czeka tym samym trudne zadanie, gdyż podopieczni Adama Noconia nie odnieśli w październiku żadnego ligowego zwycięstwa, a na dodatek przystąpią do tego meczu osłabieni - bielszczanie będą musieli sobie poradzić bez pauzującego za kartki Sierpiny, ale także bez kontuzjowanych Moskwika i Rakowskiego. Według bukmachera Fortuny nieznacznie wyżej w tym meczu stoją akcje Wigier, których kurs na zwycięstwo wynosi 2,5. Wygrana bielszczan została wyceniona z kolei na 2,67. Mimo tego najbardziej spodziewanym wynikiem w dzisiejszym spotkaniu jest remis 1:1, a kurs na to zdarzenie wynosi 5,3.
Wigry Suwałki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, godzina 16:00
Przewidywane składy:
Podbeskidzie: Fabisiak - Jaroch, Wiktorski, Malec, Magiera - Kozak, Podgórski, Hanzel, Iliev, Sobczak - Tomczyk
Wigry Suwałki - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, godzina 16:00
Przewidywane składy:
Podbeskidzie: Fabisiak - Jaroch, Wiktorski, Malec, Magiera - Kozak, Podgórski, Hanzel, Iliev, Sobczak - Tomczyk
Polecane
I liga