Niespodziewany zwrot akcji. Podbeskidzie znów da szansę Folwarskiemu
31.10.2011
Folwarski, gdy miał 19 lat, był wprowadzany do pierwszej drużyny przez trenera Marcina Brosza. Bardzo dobrze spisywał się w letnich sparingach, jednak nie dostał szansy debiutu w I lidze, a w rozwoju przeszkadzały mu dodatkowo kontuzje. Po ponad pół roku znalazł się w drużynie rezerw, z której został wypożyczony do również grającego w IV lidze MRKS-u Czechowice-Dziedzice.
Latem czechowiczanie pozyskali 21-latka definitywnie. W zespole Mirosława Madei, Folwarski gra ostatnio rzadko właśnie z powodu kontuzji. Wszystko wskazuje jednak na to, że skrzydłowy wróci do Podbeskidzia. - Rozmawiałem z nim i chcemy go wziąć z powrotem do II drużyny, jeśli ureguluje wszystkie sprawy formalne w Czechowicach. Ma tam dostać pół roku szansy. Jeśli trenerzy zadecydują, że się nadaje, to pójdzie w górę, a jeśli nie, będzie szukał klubu, bo nie ma sensu trzymać piłkarzy, którzy mają 21-22 lata w rezerwach. Lepiej dla nich będzie, jak pójdą do III czy II ligi - mówi Jerzy Wolas, prezes bielskiego klubu.
Latem czechowiczanie pozyskali 21-latka definitywnie. W zespole Mirosława Madei, Folwarski gra ostatnio rzadko właśnie z powodu kontuzji. Wszystko wskazuje jednak na to, że skrzydłowy wróci do Podbeskidzia. - Rozmawiałem z nim i chcemy go wziąć z powrotem do II drużyny, jeśli ureguluje wszystkie sprawy formalne w Czechowicach. Ma tam dostać pół roku szansy. Jeśli trenerzy zadecydują, że się nadaje, to pójdzie w górę, a jeśli nie, będzie szukał klubu, bo nie ma sensu trzymać piłkarzy, którzy mają 21-22 lata w rezerwach. Lepiej dla nich będzie, jak pójdą do III czy II ligi - mówi Jerzy Wolas, prezes bielskiego klubu.
Polecane
Ekstraklasa