Niesamowity doping na futsalu. "W tej hali takiej atmosfery nie było"

19.09.2011
Choć na meczach ligowych hala Rekordu Bielsko-Biała zazwyczaj jest pełna, to rzadko kiedy jest na niej tak głośno, jak w czasie meczu z Wisłą Kraków. Zawodnicy bielszczan byli tym faktem zachwyceni...
W hali przy ulicy Startowej pojawił się ponad 20-osobowy młyn złożony w większości z zawodników drużyn młodzieżowych Rekordu. Kibice prowadzili regularny doping przez pełne 40 minut. Swoje dla atmosfery meczu zrobili też kibice przyjezdni. Fani z Krakowa przyjechali w liczbie kilkudziesięciu osób i również nie szczędzili gardeł. W małej hali, gdzie doping odbija się z każdej strony, wrażenie było piorunujące, a do widowiska dostosowali się zawodnicy obu drużyn.

- Mając takich kibiców po prostu nie wypada nie "zapieprzać". Musieliśmy zostawić dużo zdrowia i ja przyznam, że jestem wykończony. Gdy graliśmy w przewadze w końcówce już ledwo widziałem na oczy, ale na szczęście się udało. Dziękujemy bardzo naszym kibicom. Ja przyznam szczerze, że takiej atmosfery w tej hali jeszcze nigdy nie było - mówił po meczu Piotr Szymura, kapitan bielszczan.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również