Niemiec i Polak z Rapidu Wiedeń będą grali w "młodym" Podbeskidziu
12.08.2011
O losach Martina Przybylskiego informujemy już od ponad miesiąca. Niemiec polskiego pochodzenia pojawił się na pierwszym castingu do powstającej drużyny Młodej Ekstraklasy. Z Maciejem Stróżakiem spotkał się jednak dopiero na obozie w Pustyni, dokąd ten 18-latek dojechał. - Pojawiła się między nimi "chemia". Dobrze się rozumieją na boisku i poza nim, a to niezwykle ważne. Zwłaszcza, że Martin jest napastnikiem, a Maciej środkowym pomocnikiem, więc ich współpraca powinna się dobrze układać - podkreśla Tomasz Przybylski, wujek piłkarza, opiekujący się jego karierą. Obaj mogą ze sobą porozmawiać po niemiecku, co nie jest częste w polskim klubie.
Oto w jaki sposób obaj piłkarze ostatecznie trafili do Bielska:
Martin Przybylski, 20 lat.
Urodzony w Niemczech. Z Bielskiem-Białą jego rodzina nie miała nic wspólnego, bowiem zanim wyemigrowała na północ Niemiec (land Szlezwik-Holsztyn) mieszkała w Toruniu. Napastnik dysponuje ponoć niezwykłą szybkością i sporym talentem. Ojciec zawodnika nie zgadzał się na transfery, obawiając się, że w dużych klubach młody gracz spali się fizycznie i psychicznie. Dopiero po zakończeniu szkoły i odrobieniu wojska rodzina dała mu wolną rękę.
- Był w Bawarii, spodobało mu się, wszystko w porządku, ale to jednak niemiecki klub. A jego potrzebą serca była gra w Polsce - mówi wujek piłkarza. Mógł też grać w Elanie Toruń, gdzie występował jego ojciec, jednak klub proponował zbyt mało profesjonalne treningi. - W Bielsku spotkaliśmy prawdziwych fachowców. Trener Andrzej Wyroba i Piotr Bogusz, jego asystent, znają się na rzeczy. To pozwala Martinowi szybko odrabiać zaległości. Już mocno schudł, prezentuje się coraz lepiej. Dostał w klubie spory kredyt zaufania. Ma pół roku na dojście do odpowiedniej formy - mówi Tomasz Przybylski.

Maciej Stróżak - korona-kielce.pl
Jego bratanek ma tylko niemieckie obywatelstwo. Wyrobienie polskiego zajmie około 60-70 dni, a w Młodej Ekstraklasie na stałe mogą grać tylko Polacy. Przybylski zostanie więc piłkarzem pierwszej drużyny, ale z jej listy B i będzie oddelegowany do młodzieżowych rozgrywek. - Jestem zachwycony tym, jak zostałem przyjęty. Nie ma problemów, że jestem obcokrajowcem. Wybraliśmy Bielsko, bo region jest stabilny, podoba mi się, krajobrazy trochę przypominają Bawarię. A przede wszystkim ludzie są wspaniali. Śledziliśmy losy klubu od października i podobało nam się, że wiosną podnieśli się po słabszych meczach i awansowali. Postąpili mądrze, bo dali szansę graczom, którzy awansowali. Widać, że to nie jest tylko taka "jednodniówka" - twierdzi Martin Przybylski, który rozumie język polski, potrafi się nim posługiwać w piśmie, jednak mówienie sprawia mu problemy. Zapewnia jednak, że robi postępy.
Maciej Stróżak, 18 lat
Pochodzi z Suchej Beskidzkiej, więc wpasowuje się w strategię klubu, polegającej na dawaniu szans piłkarzom z regionu. Do Bielska trafił jednak w nietypowy sposób. Z Babiej Góry Sucha Beskidzka trafił do Wisły Kraków, a stamtąd, jako 15-latek, do Rapidu Wiedeń, gdzie spędził dwa lata. Tam znalazł się z dala od rodziny, w wielkim mieście. Dzięki pomocy kongijskiego napastnika, który trafił do stolicy Austrii z Salzburga, poradził sobie. Teraz on chce pomagać w Polsce Martinowi. W ostatnim sezonie Stróżak grał w drużynie Młodej Ekstraklasy Korony Kielce, w której wystąpił w 22 meczach i strzelił trzy gole. Jest młodzieżowym reprezentantem Polski.
Oto w jaki sposób obaj piłkarze ostatecznie trafili do Bielska:
Martin Przybylski, 20 lat.
Urodzony w Niemczech. Z Bielskiem-Białą jego rodzina nie miała nic wspólnego, bowiem zanim wyemigrowała na północ Niemiec (land Szlezwik-Holsztyn) mieszkała w Toruniu. Napastnik dysponuje ponoć niezwykłą szybkością i sporym talentem. Ojciec zawodnika nie zgadzał się na transfery, obawiając się, że w dużych klubach młody gracz spali się fizycznie i psychicznie. Dopiero po zakończeniu szkoły i odrobieniu wojska rodzina dała mu wolną rękę.
- Był w Bawarii, spodobało mu się, wszystko w porządku, ale to jednak niemiecki klub. A jego potrzebą serca była gra w Polsce - mówi wujek piłkarza. Mógł też grać w Elanie Toruń, gdzie występował jego ojciec, jednak klub proponował zbyt mało profesjonalne treningi. - W Bielsku spotkaliśmy prawdziwych fachowców. Trener Andrzej Wyroba i Piotr Bogusz, jego asystent, znają się na rzeczy. To pozwala Martinowi szybko odrabiać zaległości. Już mocno schudł, prezentuje się coraz lepiej. Dostał w klubie spory kredyt zaufania. Ma pół roku na dojście do odpowiedniej formy - mówi Tomasz Przybylski.

Maciej Stróżak - korona-kielce.pl
Jego bratanek ma tylko niemieckie obywatelstwo. Wyrobienie polskiego zajmie około 60-70 dni, a w Młodej Ekstraklasie na stałe mogą grać tylko Polacy. Przybylski zostanie więc piłkarzem pierwszej drużyny, ale z jej listy B i będzie oddelegowany do młodzieżowych rozgrywek. - Jestem zachwycony tym, jak zostałem przyjęty. Nie ma problemów, że jestem obcokrajowcem. Wybraliśmy Bielsko, bo region jest stabilny, podoba mi się, krajobrazy trochę przypominają Bawarię. A przede wszystkim ludzie są wspaniali. Śledziliśmy losy klubu od października i podobało nam się, że wiosną podnieśli się po słabszych meczach i awansowali. Postąpili mądrze, bo dali szansę graczom, którzy awansowali. Widać, że to nie jest tylko taka "jednodniówka" - twierdzi Martin Przybylski, który rozumie język polski, potrafi się nim posługiwać w piśmie, jednak mówienie sprawia mu problemy. Zapewnia jednak, że robi postępy.
Maciej Stróżak, 18 lat
Pochodzi z Suchej Beskidzkiej, więc wpasowuje się w strategię klubu, polegającej na dawaniu szans piłkarzom z regionu. Do Bielska trafił jednak w nietypowy sposób. Z Babiej Góry Sucha Beskidzka trafił do Wisły Kraków, a stamtąd, jako 15-latek, do Rapidu Wiedeń, gdzie spędził dwa lata. Tam znalazł się z dala od rodziny, w wielkim mieście. Dzięki pomocy kongijskiego napastnika, który trafił do stolicy Austrii z Salzburga, poradził sobie. Teraz on chce pomagać w Polsce Martinowi. W ostatnim sezonie Stróżak grał w drużynie Młodej Ekstraklasy Korony Kielce, w której wystąpił w 22 meczach i strzelił trzy gole. Jest młodzieżowym reprezentantem Polski.
Polecane
Młodzież