"Nie wiem jakim cudem zdobyliśmy jesienią tylko sześć punktów"

02.05.2013
- Staramy się nie patrzeć na to, co było, tylko w każdym kolejnym meczu grać o zwycięstwo, ale powiem szczerze, że nie wiem jakim cudem mogliśmy zdobyć jesienią tylko sześć punktów - mówi Damian Chmiel.
Podbeskidzie zagra jutro u siebie z Zagłębiem Lubin. Na własnym stadionie "Górale" nie radzą sobie jednak dobrze. - Nie sądzę, aby presja pętała nam nogi. Przecież na nasze mecze przychodzi po trzy tysiące kibiców, a nie czterdzieści tysięcy. To nas w żadnym stopniu nie może ograniczać. Przecież mamy w zespole wielu doświadczonych zawodników. Nie wiem co się dzieje. Może rywale, którzy do nas przyjeżdżają, po prostu są dobrze usposobieni? Może brakuje nam trochę szczęścia? Każdy mecz jest zresztą inny. Wszyscy spodziewali się, że rozjedziemy Bełchatów, a ja mówiłem, że będzie ciężko. Charakter, ambicja i zaangażowanie są w każdym meczu, bo też każde spotkanie gramy "na żyle" - mówi pomocnik bielszczan.

- Zostało jeszcze sześć kolejek i nie zaprzątam sobie głowy żadnymi wyliczeniami. Wszystko nie będzie miało znaczenia jeżeli się utrzymamy. Teraz nic to nie daje, bo przede wszystkim musimy wygrywać. Myślę, że na trzy kolejki przed końcem wszystko będzie bardziej klarowne i wówczas na pewno zacznie się wielkie liczenie. Obecnie jest na nie zdecydowanie za wcześnie - dodaje Chmiel, pytany o Pogoń Szczecin. Faktem jest jednak, że już w tej kolejce Podbeskidzie może doprowadzić do sytuacji, w którą początkiem wiosny nikt nie wierzył - jeśli wygra, a Pogoń straci punkty we Wrocławiu, wszystko będzie już w nogach bielszczan. Nie trzeba będzie liczyć na wpadki pozostałych rywali...
źródło: Sport

Przeczytaj również