"Nie wiem, czy w Poznaniu w ogóle mnie pamiętają"
03.05.2012
Dziś bielszczanie znów zagrają z Lechem Poznań. Partnerzy Chmiela, którzy grali w tamtym meczu, mają za sobą całkiem udany sezon w ekstraklasie. A były zawodnik Zapory Porąbka... walczy o utrzymanie w I lidze w barwach GKS-u Katowice. Nic dziwnego, że chętnie wraca myślami do zeszłorocznej rywalizacji z "Kolejorzem". - Miło to wspominam. Dostałem szansę, którą można powiedzieć, że wykorzystałem. To było super przeżycie. Szczególny był pierwszy mecz na Lechu, gdzie było sporo kibiców. A my mieliśmy szansę zagrać w finale. W rewanżu prowadziliśmy już 2-0 do 60. minuty i niestety przegraliśmy 2-3. Mimo to, bardzo się cieszę, że dostałem szansę i zagrałem z takim przeciwnikiem jak Lech - przyznaje pomocnik.
Jako że Chmiel jest do GieKSy tylko wypożyczony z Podbeskidzia, cały czas śledzi uważnie to, co dzieje się w bielskim klubie. - Utrzymali się, więc powinni zagrać na luzie. Szansę dostali ostatnio ci, którzy mniej grali. Powinni się pokazać, ale mecz z Górnikiem im nie wyszedł. Z Lechem będą chcieli zmazać plamę z Zabrza. Będą walczyć, jednak będzie im ciężko, bo Lech walczy o mistrzostwo Polski. Pewnie przyjdzie dużo ludzi i pojedynek będzie ciekawy - przewiduje Chmiel przed dzisiejszym starciem.
Pomocnikowi nie wydaje się jednak, by w Poznaniu cieszyli się z tego, że on nie zagra. - Ciężko powiedzieć. Mnie już rok w Bielsku nie ma, więc nie wiem, czy mnie w ogóle pamiętają - przyznaje. Chmiela w Bielsku nie ma, ale latem może się to zmienić. Robert Kasperczyk w rozmowie z nami przyznawał zimą, że śledzi dobrą grę Chmiela, ale uważał, że ten potrzebuje jeszcze jednej rundy w I lidze. Co przyniesie więc przyszły sezon?
- Takie pytania często padają w moim kierunku. Ja nie chcę na razie na ten temat rozmawiać, bo sezon się nie skończył i nie mam zielonego pojęcia, jak to będzie wyglądało. Zostało sześć meczów, trzeba się skupić na tych spotkaniach, bo gramy u utrzymanie i będą to ważne pojedynki. Co będzie dalej, to okaże się pod koniec maja. Na tą chwilę nie mogę nic powiedzieć, bo nie wiem, czy zostanę w Katowicach, czy wrócę. Ja takich sygnałów nie dostaję - mówi zawodnik.
Co więcej, z wypożyczonym graczem nikt z Bielska się na razie nie kontaktował. - Żadnych telefonów nie miałem. Może i dobrze, bo mogę się skupić na tym, co jest w Katowicach - twierdzi. W Bielsku-Białej również w tej chwili nie wiadomo, jak będą się przedstawiać sprawy personalne w przyszłym sezonie, ale wydaje się, że dla Chmiela może się tym razem znaleźć miejsce w drużynie. Wszak Maciej Rogalski najprawdopodobniej latem opuści "Górali", a Liran Cohen, podstawowy ofensywny pomocnik, jest dość chimeryczny. Grający obecnie w Katowicach zawodnik może więc zapełnić lukę.
Lech Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała
czwartek, 18:00
sędzia Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
Jako że Chmiel jest do GieKSy tylko wypożyczony z Podbeskidzia, cały czas śledzi uważnie to, co dzieje się w bielskim klubie. - Utrzymali się, więc powinni zagrać na luzie. Szansę dostali ostatnio ci, którzy mniej grali. Powinni się pokazać, ale mecz z Górnikiem im nie wyszedł. Z Lechem będą chcieli zmazać plamę z Zabrza. Będą walczyć, jednak będzie im ciężko, bo Lech walczy o mistrzostwo Polski. Pewnie przyjdzie dużo ludzi i pojedynek będzie ciekawy - przewiduje Chmiel przed dzisiejszym starciem.
Pomocnikowi nie wydaje się jednak, by w Poznaniu cieszyli się z tego, że on nie zagra. - Ciężko powiedzieć. Mnie już rok w Bielsku nie ma, więc nie wiem, czy mnie w ogóle pamiętają - przyznaje. Chmiela w Bielsku nie ma, ale latem może się to zmienić. Robert Kasperczyk w rozmowie z nami przyznawał zimą, że śledzi dobrą grę Chmiela, ale uważał, że ten potrzebuje jeszcze jednej rundy w I lidze. Co przyniesie więc przyszły sezon?
- Takie pytania często padają w moim kierunku. Ja nie chcę na razie na ten temat rozmawiać, bo sezon się nie skończył i nie mam zielonego pojęcia, jak to będzie wyglądało. Zostało sześć meczów, trzeba się skupić na tych spotkaniach, bo gramy u utrzymanie i będą to ważne pojedynki. Co będzie dalej, to okaże się pod koniec maja. Na tą chwilę nie mogę nic powiedzieć, bo nie wiem, czy zostanę w Katowicach, czy wrócę. Ja takich sygnałów nie dostaję - mówi zawodnik.
Co więcej, z wypożyczonym graczem nikt z Bielska się na razie nie kontaktował. - Żadnych telefonów nie miałem. Może i dobrze, bo mogę się skupić na tym, co jest w Katowicach - twierdzi. W Bielsku-Białej również w tej chwili nie wiadomo, jak będą się przedstawiać sprawy personalne w przyszłym sezonie, ale wydaje się, że dla Chmiela może się tym razem znaleźć miejsce w drużynie. Wszak Maciej Rogalski najprawdopodobniej latem opuści "Górali", a Liran Cohen, podstawowy ofensywny pomocnik, jest dość chimeryczny. Grający obecnie w Katowicach zawodnik może więc zapełnić lukę.
Lech Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała
czwartek, 18:00
sędzia Adam Lyczmański (Bydgoszcz).
Polecane
Ekstraklasa