Nie trenowali, bo za zimno. Jutro jadą w góry

07.01.2017
Zaczęli... od falstartu. Dzisiaj miał się odbyć pierwszy trening Podbeskidzia Bielsko-Biała w tym roku. Zajęcia zostały jednak odwołane z powodu mrozu. Jutro "Górale" jadą do Szczyrku.
Łukasz Laskowski/Press Focus
- Sytuacja jest krytyczna. To nie są warunki do treningu - przyznał trener Jan Kocian, tłumacząc, że termometry wskazywały dzisiaj aż 20 kresek na minusie. "Górale" trenować zaczną w Szczyrku, gdzie jutro rozpocznie się pierwsze z dwóch zimowych zgrupowań. Szkoleniowiec podkreśla, że taryfy ulgowej nie będzie i piłkarze mogą się nastawiać się na dające w kość zajęcia.

- Będą bardzo ciężkie treningi. Trenować będziemy trzy razy dziennie - bieganie, hala, boisko. Będzie dużo siły i wydolności - opisał Kocian, który zapowiedział, że wkrótce do drużyny dołączą kolejni nowi zawodnicy. - Rozmawiamy z 2-3 piłkarzami do ofensywy, gdzie brakowało nam trochę jakości - powiedział Słowak.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowi pojawią się na zgrupowaniu w Szczyrku, które potrwa do 15 stycznia. 11 stycznia "Górale" zagrają we Frydku-Mistku sparing z MFK Witkowice.
źródło: SportSlaski.pl/ Podbeskidzie Bielsko-Biała

Przeczytaj również