Nie taki zwykły mecz. Czy Podbeskidzie i Korona zmienią swoje oblicza?
14.09.2014
Przed reprezentacyjną przerwą drużyny, które spotkają się w poniedziałek na zakończenie 8. kolejki ekstraklasy notowały zgoła odmienne występy. „Górale” miewali mecze różne. Ale dorobek punktowy 13 „oczek” wątpliwości nie pozostawia, że to pozytywny start sezonu dla Podbeskidzia. O tym, że bielszczanie grają dobrze i „czerpią” nie tylko ze szczęścia przekonali się ostatnio dotkliwie piłkarze mistrza Polski, warszawskiej Legii. Chyba nawet w najlepszych scenariuszach w Bielsku-Białej nie zakładano sukcesu 2-1. Podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego dwutygodniowa przerwa była więc nie w smak.
Korona Kielce? Całkowicie przeciwnie. „Scyzorykom” przed pauzą zupełnie nie wiodło się. Z siedmiu meczów przegrali aż sześć, a tylko w konfrontacji z Pogonią Szczecin wywalczyli jedyną dotąd, skromną zdobycz. Mimo kiepskiego wstępu rozgrywek nie było w Kielcach ruchów nerwowych. Z zespołem pracuje wciąż Ryszard Tarasiewicz, ale spotkanie z Podbeskidziem w kontekście osoby obecnego trenera może okazać się istotne.
O wyniku będzie mówić się po końcowym gwizdku w poniedziałkowy wieczór. Przed meczem najwięcej uwagi poświęca się personaliom. Dziś w szeregach bielskiego zespołu mamy całą plejadę eks-kielczan. Do trenera Ojrzyńskiego dołączyli Artur Lenartowski, Maciej Korzym, a ostatnio jeszcze Pavol Stano. Ponoć to nie koniec kieleckiego zaciągu. Dla wszystkich wspomnianych, ze szczególnym uwzględnieniem szkoleniowca i zachwycającego w Podbeskidziu Korzyma, jutrzejsze starcie nie będzie zwyczajnym spotkaniem o punkty. Emocjonalnie, prestiżowe, pewnie i ambicjonalnie. Sentymenty na boisku? Nie należy ich spodziewać się, walki i determinacji w szeregach obu ekip – jak najbardziej.
15.09.2014 r. (poniedziałek, godzina 18:00)
8. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Korona Kielce? Całkowicie przeciwnie. „Scyzorykom” przed pauzą zupełnie nie wiodło się. Z siedmiu meczów przegrali aż sześć, a tylko w konfrontacji z Pogonią Szczecin wywalczyli jedyną dotąd, skromną zdobycz. Mimo kiepskiego wstępu rozgrywek nie było w Kielcach ruchów nerwowych. Z zespołem pracuje wciąż Ryszard Tarasiewicz, ale spotkanie z Podbeskidziem w kontekście osoby obecnego trenera może okazać się istotne.
O wyniku będzie mówić się po końcowym gwizdku w poniedziałkowy wieczór. Przed meczem najwięcej uwagi poświęca się personaliom. Dziś w szeregach bielskiego zespołu mamy całą plejadę eks-kielczan. Do trenera Ojrzyńskiego dołączyli Artur Lenartowski, Maciej Korzym, a ostatnio jeszcze Pavol Stano. Ponoć to nie koniec kieleckiego zaciągu. Dla wszystkich wspomnianych, ze szczególnym uwzględnieniem szkoleniowca i zachwycającego w Podbeskidziu Korzyma, jutrzejsze starcie nie będzie zwyczajnym spotkaniem o punkty. Emocjonalnie, prestiżowe, pewnie i ambicjonalnie. Sentymenty na boisku? Nie należy ich spodziewać się, walki i determinacji w szeregach obu ekip – jak najbardziej.
15.09.2014 r. (poniedziałek, godzina 18:00)
8. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Polecane
Ekstraklasa