„Nie mam sobie nic do zarzucenia”
08.10.2016
– Byliśmy dziś bardzo nieskuteczni, dlatego przegraliśmy to spotkanie. Im dłużej ten mecz trwał, tym odległości między naszymi formacjami były większe i stąd pojawiły się groźne ataki zespołu z Mielca. W pierwszej połowie bardzo szybko odbieraliśmy piłkę rywalom. Na pewno zabrakło nam też dokładności w dośrodkowaniach. Były albo zbyt lekkie, albo przeciągnięte. Mam dobry kontakt z zawodnikami i wiem, że na pewno dali z siebie wszystko i bardzo mocno chcieli wygrać, dla Kibiców, dla siebie i dla mnie również. Niestety się nie udało. Poza jakością zabrakło nam w tym meczu także szczęścia, jak wtedy kiedy Piacek nie trafił do praktycznie pustej bramki – stwierdził podczas konferencji prasowej Dariusz Dźwigała. – Mam kontrakt na 2 lata, ludzie którzy mnie zatrudnili wierzyli we mnie. Ja sobie nie mam nic do zarzucenia. Jestem przygotowany merytorycznie, mam pomysł na naszą grę, ale są takie etapy w życiu, że nie idzie – dodał.
Beniaminek z Mielca wygrał po raz drugi w sezonie, po raz drugi z rzędu, po raz pierwszy na wyjeździe. – Na początku przepraszam za mój głos, ale za nami ciężki tydzień i pogoda również nie dopisywała. Cudowny obiekt jest tutaj w Bielsku–Białej. Mieliśmy pomysł na ten mecz, szczęście też nam sprzyjało. Trzeba przyznać, że dziś ten wynik wybiegaliśmy przeciwko dobrym piłkarzom Podbeskidzia. Udało nam się sercem wywalczyć te trzy punkty. Dziękuję całej mojej drużynie za to spotkanie – ocenił debiutujący w roli szkoleniowca Stali Zbigniew Smółka.
Polecane
I liga