„Nie było żadnej kalkulacji, bo chcieliśmy wygrać”
17.09.2014
W 82. minucie Pavol Stano musiał opuścić boisko, po tym, jak sfaulował przed polem karnym szarżującego przeciwnika, choć sam nie uważa, że faulu dopuścił się. - W sytuacji, w której otrzymałem czerwoną kartkę nie chciałem faulować, sędzia ocenił to zupełnie inaczej. Ciężko to wszystko ocenić, moim zdaniem trafiłem w piłkę - uważa były defensor Korony.
Tuż przed końcem premierowej odsłony doświadczony obrońca wpisał się na listę strzelców, zdobywając swojego pierwszego gola w barwach Podbeskidzia, w dodatku przeciwko byłemu klubowi. Na boisku żadnych sentymentów nie było. Obie drużyny chciały zgarnąć pełną pulę. - Kibice widzieli ciekawy mecz. Jeden i drugi zespół chciał wygrać, nikt nie kalkulował i grał na całego. Korona swoje szanse wykorzystała lepiej - podsumowuje Stano, którego czeka teraz obowiązkowa pauza.
Tuż przed końcem premierowej odsłony doświadczony obrońca wpisał się na listę strzelców, zdobywając swojego pierwszego gola w barwach Podbeskidzia, w dodatku przeciwko byłemu klubowi. Na boisku żadnych sentymentów nie było. Obie drużyny chciały zgarnąć pełną pulę. - Kibice widzieli ciekawy mecz. Jeden i drugi zespół chciał wygrać, nikt nie kalkulował i grał na całego. Korona swoje szanse wykorzystała lepiej - podsumowuje Stano, którego czeka teraz obowiązkowa pauza.
Polecane
Ekstraklasa