"Nazwisko Ulfik spętało nogi niektórym moim zawodnikom"

14.09.2010
- Nasi piłkarze nie są z łapanki, bo regularnie ocierają się o kadrę U-21 - mówi Tomasz Ulfik, najstarszy w szeregach Cleareksu Chorzów, po pierwszym - wygranym 5-4 - meczu z Red Devils Chojnice.
- Okazało się, że samo nazwisko Ulfik spętało nogi niektórym moim graczom - przyznał tuż po przegranym meczu z Cleareksem Tomasz Aftański, trener Red Devils. I faktycznie, golkiper gości - mimo czterech puszczonych goli - okazał się w niedzielę pierwszoplanową postacią.

- Spodziewaliśmy się, że czeka nas ciężkie zadanie. Chojnice to bardzo trudny teren i jednocześnie dobra drużyna. Chwała nam jednak za to, że nie przestraszyliśmy się i w decydujących momentach umieliśmy wykorzystać błędy przeciwnika - mówi Tomasz Ulfik.

Odmłodzony zespół Cleareksu do faworytów sezonu na pewno nie należy, ale mieszanka rutyny w bramce z młodością w polu przyniosła pierwsze efekty. - Była to odgórna decyzja zarządu, by średnia wieku składu była jeszcze niższa. Nasi piłkarze nie są jednak z łapanki, bo regularnie ocierają się o kadrę U-21. Wiedzą więc, na czym polega futsal - przypomina 36-latek.

Chorzowianie w ubiegłych, kompletnie nieudanych dla siebie rozgrywkach mieli poważne kłopoty z bramkarzami. Teraz wygląda na to, że wreszcie sytuacja między słupkami ustabilizowała się. - Z pewnością jest to komfort, że nawet po jednym błędzie trener ponownie da mi szansę. Nie zapominam jednak o konkurencji w postaci choćby Aleksandra Waszki. On również zna swój fach - uśmiecha się Ulfik.

Pełen optymizmu był też opiekun drużyny z Chorzowa. - Jestem zadowolony z postawy zespołu, ale mieliśmy również sporo szczęścia. Świadczą o tym zmarnowane szanse rywala i przestrzelone rzuty karne. Determinacja i walka do samego końca dały nam zwycięstwo. Oby tak dalej! - podkreślał na pomeczowej konferencji Gothard Kokot, trener 5-krotnego mistrza Polski, który szykuje się teraz na batalię z Rekordem Bielsko-Biała, pierwszym liderem rozgrywek!
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również