Napastnik Podbeskidzia: Nie było widać, że Śląsk jest czołowym zespołem
23.10.2011
Bielszczanie, choć tym razem wrócili bez punktów, po raz kolejny udowodnili, że na boiskach potęg naszej ligi grają zwyczajnie lepiej niż z zespołami z dołu tabeli. W ciągu roku wygrywali już na stadionach Wisły Kraków i Legii Warszawa, remisowali w Poznaniu z Lechem. W końcu sposób na nich znalazł wrocławski Śląsk. - A tak nie musiało się skończyć - zaznacza Patejuk. - Do gospodarzy może faktycznie należało pierwszych 20 minut. Zaczęli ostro, strzelili gola i to im wystarczyło - kręci głową napastnik.
Od tego momentu Podbeskidzie miało jednak całkiem sporo sytuacji do zdobycia bramek. Także po zagraniach Patejuka. - Mieliśmy swoje okazje, więc tym bardziej szkoda straconych punktów. Powinniśmy byli jeśli nie wygrać, to przynajmniej zremisować. W tym meczu wcale nie było widać, że to Śląsk jest na czołowym miejscu w tabeli. Z gry to my mieliśmy więcej, zwłaszcza w drugiej połowie, gdy wrocławianie zamurowali bramkę i nastawili się tylko na kontry - twierdzi wychowanek Hutnika Warszawa.
Punktów to jednak tym razem nie przyniosło. Za tydzień łatwiej nie będzie, bo "Górale" zagrają z krakowską Wisłą...
Od tego momentu Podbeskidzie miało jednak całkiem sporo sytuacji do zdobycia bramek. Także po zagraniach Patejuka. - Mieliśmy swoje okazje, więc tym bardziej szkoda straconych punktów. Powinniśmy byli jeśli nie wygrać, to przynajmniej zremisować. W tym meczu wcale nie było widać, że to Śląsk jest na czołowym miejscu w tabeli. Z gry to my mieliśmy więcej, zwłaszcza w drugiej połowie, gdy wrocławianie zamurowali bramkę i nastawili się tylko na kontry - twierdzi wychowanek Hutnika Warszawa.
Punktów to jednak tym razem nie przyniosło. Za tydzień łatwiej nie będzie, bo "Górale" zagrają z krakowską Wisłą...
Polecane
Ekstraklasa