Napastnik Podbeskidzia Bielsko-Biała: To jest niemożliwe...

20.05.2013
- Z czego mam być zadowolony? Że zostałem liderem klasyfikacji strzelców? - pytał rozczarowany Robert Demjan, najlepszy strzelec ligi, po meczu Podbeskidzia z Piastem. W złym nastroju był też Dariusz Pietrasiak.
Demjan w 40. minucie wyprowadził bielszczan na prowadzenie, ale znów były to tylko miłe złego początki. - Z czego mam być zadowolony? Że zostałem liderem klasyfikacji strzelców? Mam wygraną pierwszą połowę, a później się cofamy i przegrywamy mecz. To jest nie możliwe. Mieliśmy grać to samo. Nie mam pojęcia, co się stało po przerwie. Starałem się, biegałem, ale co z tego?! Wiadomo, że po takim spotkaniu wiara jest mniejsza, ale musimy wierzyć i walczyć do końca - podkreśla Słowak.

Zdaniem Dariusza Pietrasiaka, stopera "Górali", przyczyną porażki był brak pójścia za ciosem. - Zabrakło wszystkiego po trochu, ale przede wszystkim drugiej i trzeciej bramki dla nas. Jednocześnie sami głupio straciliśmy dwie bramki i przegraliśmy. Pierwsza połowa wyglądała dobrze, myśleliśmy, że w drugiej będzie podobnie, ale niestety trochę za głęboko się cofnęliśmy - twierdzi doświadczony środkowy obrońca.

- Zabrakło agresji w grze, ataku na piłkę i Piast zepchnął nas do defensywy, czego efektem była bramka na 1-1. Potem goście wyprowadzili kontrę, strzelili drugą i było pozamiatane - dodaje. Wygląda na to, że sprawy utrzymania też mogą już być pozamiatane...
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również