Napastnik "Górali" chciał zagrać "cwaną" piłkę. Przeszkodził mu Pazdan...
05.11.2011
- Prawdę mówiąc, nie wiem, czy on był ustawiony dokładnie na linii, czy trochę przed nią. Niemniej, piłka leciała do bramki, w której nie było bramkarza - uśmiecha się Patejuk. - Nie miałem za dużego wyboru w tej sytuacji. Podjąłem decyzję żeby uderzyć. Chciałem trafić gdzieś tam w światło bramki, zagrać taką "cwaną", płaską piłkę, żeby może odbiła się od kogoś i wpadła. Nie było to łatwe i niestety na linii strzału znalazł się akurat obrońca - żałuje napastnik bielszczan.
Jego zdaniem raczej nie ma powodów, by cieszyć się z tego punktu. - Na pewno jest to strata punktów, bo u siebie chciałoby się zdobyć trzy "oczka". Szkoda, że zabrakło szczęścia w końcowych sytuacjach. Goniliśmy wynik i dobrze, że chociaż ten remis udało nam się zdobyć. Fajnie by jednak było. gdybyśmy wygrali - kręci głową napastnik.
Przed nim i jego kolegami teraz ostatnia prosta, jeśli chodzi o rozgrywki ekstraklasowe w tym roku. W najbliższym tygodniu czeka ich bowiem przerwa na mecze reprezentacji. Czy dla "Górali" to obecnie dobre rozwiązanie? - Zależy z jakiej strony na to patrzeć. Jeśli chodzi o wysiłek fizyczny, to ta przerwa na pewno się przyda, a z drugiej strony zaczęło nam się fajnie układać, zaczynamy grać coraz lepsze mecze i dobrze byłoby to zachować. Ale generalnie przerwa raczej pomoże - twierdzi 29-latek.
Bielszczanie mają obecnie na koncie 16 punktów i są bliscy wypełnienia klubowego minimum na ten rok, które wynosi o dwa "oczka" więcej. - Jest bardzo realne zdobycie tych 18 punktów, ale ja myślę, że będziemy walczyli o przekroczenie tej magicznej 20. Miejmy nadzieję, że się uda - kończy Sylwester Patejuk.
Jego zdaniem raczej nie ma powodów, by cieszyć się z tego punktu. - Na pewno jest to strata punktów, bo u siebie chciałoby się zdobyć trzy "oczka". Szkoda, że zabrakło szczęścia w końcowych sytuacjach. Goniliśmy wynik i dobrze, że chociaż ten remis udało nam się zdobyć. Fajnie by jednak było. gdybyśmy wygrali - kręci głową napastnik.
Przed nim i jego kolegami teraz ostatnia prosta, jeśli chodzi o rozgrywki ekstraklasowe w tym roku. W najbliższym tygodniu czeka ich bowiem przerwa na mecze reprezentacji. Czy dla "Górali" to obecnie dobre rozwiązanie? - Zależy z jakiej strony na to patrzeć. Jeśli chodzi o wysiłek fizyczny, to ta przerwa na pewno się przyda, a z drugiej strony zaczęło nam się fajnie układać, zaczynamy grać coraz lepsze mecze i dobrze byłoby to zachować. Ale generalnie przerwa raczej pomoże - twierdzi 29-latek.
Bielszczanie mają obecnie na koncie 16 punktów i są bliscy wypełnienia klubowego minimum na ten rok, które wynosi o dwa "oczka" więcej. - Jest bardzo realne zdobycie tych 18 punktów, ale ja myślę, że będziemy walczyli o przekroczenie tej magicznej 20. Miejmy nadzieję, że się uda - kończy Sylwester Patejuk.
Polecane
Ekstraklasa