Napastnicy Podbeskidzia "zacięli się", bo byli zmęczeni
29.04.2011
- Intensywność gry nie była ich sprzymierzeńcem. Nie mogłem zaordynować zawodnikom porządnego treningu strzeleckiego. Graliśmy co kilka dni i o pełnym mikrocyklu nie było mowy - broni swoich snajperów Kasperczyk.
- Ponadto piłkarze, w tym napastnicy, potrzebowali odpoczynku. Widać było olbrzymie zmęczenie zawodników - dodaje trener bielszczan.
Duet, który jesienią strzelił łącznie 18 goli, wiosną w lidze ma na koncie tylko jedną bramkę. Jej autorem był Cieśliński, który do tego dorobku dorzucił również dwa trafienia w Pucharze Polski. Demjan czeka na gola od 13 listopada ubiegłego roku. Czy świąteczna przerwa pomogła im odzyskać lepszą skuteczność?
- Ponadto piłkarze, w tym napastnicy, potrzebowali odpoczynku. Widać było olbrzymie zmęczenie zawodników - dodaje trener bielszczan.
Duet, który jesienią strzelił łącznie 18 goli, wiosną w lidze ma na koncie tylko jedną bramkę. Jej autorem był Cieśliński, który do tego dorobku dorzucił również dwa trafienia w Pucharze Polski. Demjan czeka na gola od 13 listopada ubiegłego roku. Czy świąteczna przerwa pomogła im odzyskać lepszą skuteczność?
Polecane
I liga