Największy atut Podbeskidzia? Ławka rezerwowych
27.04.2011
- Pokaż mi twoją ławkę rezerwowych, a powiem ci jaką masz drużynę - to jedna z tysiąca kombinacji tego przysłowia, parafrazowanego dowolnie za każdym razem, gdy chce się udowodnić jakąś tezę. Może po takim wstępie nie zabrzmią więc zbyt przekonująco słowa, że akurat przytoczona wersja jest niezwykle prawdziwa, ale... tak rzeczywiście jest! Bielszczanie są na dobrej drodze do ekstraklasy, mimo że z czterech napastników w kadrze, jeden nie strzelił wiosną ani jednej bramki, a pozostali w lidze trafili tylko po razie.
Utrzymanie wysokiej pozycji nie jest jednak zasługą nadzwyczajnej skuteczności obrońców czy pomocników. Jest dokładnie przeciwnie - cała drużyna Podbeskidzia strzela wiosną mało. Cóż jednak z tego, skoro trener Robert Kasperczyk w każdym niemal meczu wyciąga dżokera, który zdobywa niezwykle cenne bramki. W całym sezonie "rezerwowi" strzelili dla bielszczan we wszystkich rozgrywkach 12 goli spośród 53 zdobytych przez całą drużynę, co stanowi ponad jedną piątą dorobku.
Najbardziej imponująco wygląda jednak bilans wiosenny. Wchodzący z ławki trafili do siatki sześć razy, podczas gdy ilość wszystkich trafień Podbeskidzia wynosi... 12. Tak zwani rezerwowi zdobyli więc 50 procent wiosennych goli "Górali"! A nie trzeba dodawać, że zdarzały im się też kluczowe asysty, jak np. ta Piotra Malinowskiego w meczu z Lechem w Poznaniu.
Tak wygląda bilans najlepszych dżokerów Podbeskidzia:
1. Adam Cieśliński - 3 gole
2. Dariusz Kołodziej i Piotr Malinowski - po 2.
4. Juraj Danczik, Robert Demjan, Sylwester Patejuk, Krzysztof Zaremba, Sebastian Ziajka - po 1.
Utrzymanie wysokiej pozycji nie jest jednak zasługą nadzwyczajnej skuteczności obrońców czy pomocników. Jest dokładnie przeciwnie - cała drużyna Podbeskidzia strzela wiosną mało. Cóż jednak z tego, skoro trener Robert Kasperczyk w każdym niemal meczu wyciąga dżokera, który zdobywa niezwykle cenne bramki. W całym sezonie "rezerwowi" strzelili dla bielszczan we wszystkich rozgrywkach 12 goli spośród 53 zdobytych przez całą drużynę, co stanowi ponad jedną piątą dorobku.
Najbardziej imponująco wygląda jednak bilans wiosenny. Wchodzący z ławki trafili do siatki sześć razy, podczas gdy ilość wszystkich trafień Podbeskidzia wynosi... 12. Tak zwani rezerwowi zdobyli więc 50 procent wiosennych goli "Górali"! A nie trzeba dodawać, że zdarzały im się też kluczowe asysty, jak np. ta Piotra Malinowskiego w meczu z Lechem w Poznaniu.
Tak wygląda bilans najlepszych dżokerów Podbeskidzia:
1. Adam Cieśliński - 3 gole
2. Dariusz Kołodziej i Piotr Malinowski - po 2.
4. Juraj Danczik, Robert Demjan, Sylwester Patejuk, Krzysztof Zaremba, Sebastian Ziajka - po 1.
Polecane
I liga