„Musimy wyjść do kibiców, bo mamy 15-tysięczny stadion do zapełnienia”

24.07.2014
Zwiększenie nakładów finansowych na Podbeskidzie przez Murapol, powiększenie o 10 procent udziału jednego z głównych sponsorów w spółce akcyjnej TS Podbeskidzie i funkcja wiceprezesa klubu dla Jarosława Matusiaka. Jakie działania nowy wiceprezes planuje w najbliższym okresie?
– Klub dostaje teraz z Murapolu znacznie większe pieniądze niż do tej pory, a może ich otrzymywać – na podstawie dodatkowych zapisów w umowie i dzięki dobrym pomysłom – jeszcze więcej. Wiąże się z tym pojęcie budżetu celowego na realizację takich przedsięwzięć, przy których uznamy, że ich przeprowadzenie wpłynie na poprawę jakości klubu. Obejmuje to również ewentualnych nowych zawodników, jak i kwestie marketingowe. Jak najbardziej uzasadnionym wydatkiem, który poniesiemy jest specjalny program dla trenera do analizy gry zespołów przeciwnych – mówi Jarosław Matusiak (na zdjęciu pomiędzy Tomaszem Frankowskim i Mirosławem Szymkowiakiem).

– Chcieliśmy mieć jako akcjonariusz większy wpływ na decyzje, które są podejmowane i obszar rozdysponowania środków. Stąd stanowisko wiceprezesa, które jest naszym pomysłem. Miasto grało fair, my również i dzięki temu dogadaliśmy się. Poza tym, faktem stało się zwiększenie udziału spółki Murapol w akcjonariacie. Możliwość zwiększenia procentowego udziału w TS Podbeskidzie S.A. dawała już poprzednia umowa, ale skorzystaliśmy z niej teraz, przy jej przedłużeniu na kolejne trzy lata – dodaje wiceprezes, który jednocześnie pozostanie dyrektorem działu sprzedaży i marketingu firmy Murapol S.A.

Czym będzie zajmował się nowy wiceprezes klubu w pierwszej kolejności? – Przede wszystkim marketing klubu, czego nie można oczywiście utożsamiać z marketingiem wyłącznie Murapolu. W klubie będę zajmował się interesem wszystkich jego sponsorów. Główne zadania, jakie sobie stawiam, to wyjście naprzeciw wymaganiom kibiców. Został nam rok, by na przygotować się na zapełnienie 15-tysięcznego stadionu. To olbrzymie wyzwanie. Na niektórych meczach nie ma nawet zapewnionej obecnej liczby widzów na poziomie blisko 3,5 tysiąca. Potrzebny jest rok ciężkiej pracy nad zachęceniem kibiców do oglądania meczów na stadionie. Nie tylko myślimy o kibicach z Bielska-Białej, ale i okolicznych miejscowości, bo Podbeskidzie to jedyny w regionie klub na najwyższym szczeblu rozgrywek. To takie zadanie pierwszorzędne. Z tym wiążą się takie tematy, jak strona internetowa, sklep z gadżetami klubowymi, reklama i promocja na mieście, akcje z myślą o dzieciakach. Stadion ma stać się miejscem fajnej zabawy i oby kibiców było jak najwięcej. W bieżącym funkcjonowaniu klubu, i będzie to odpowiednio zapisane, decyzje zapadać będą reprezentacją łączną, czyli podpisami prezesa i wiceprezesa. Te istotne decyzje muszą zostać przez taką reprezentację klubu zaakceptowane. Nikt nie chce robić rewolucji. Chcemy na spokojnie rozwinąć coś, co nie działało do tej pory moim zdaniem. Nie z powodu ludzi, ale braku odpowiednich środków na pewne działania. Klub regulował płatności w terminie wobec piłkarzy, ale odbywało się to jakimś kosztem. A my chcemy sprawić frajdę kibicom i zadbać o interesy sponsorów klubu.

W Bielsku-Białej ponownie ruszy akcja dla młodych piłkarskich talentów „Szansa dla każdego”. – W nowej umowie ten program znalazł się, ale będzie miał większy rozmach, aniżeli wcześniej. Dlaczego jestem o tym przekonany? Od kilku lat w Krakowie organizujemy przy współpracy z Akademią Piłkarską Mirosława Szymkowiaka i Tomasza Frankowskiego turniej dla drużyn młodzieżowych z całej Europy. Uczestniczą w nim takie firmy, jak Celtic Glasgow, Inter Mediolan, Manchester United czy Dynamo Kijów. W tej pracy z dziećmi mamy więc doświadczenie, trzeba je tylko przełożyć w odniesieniu do Podbeskidzia – podkreśla wiceprezes Matusiak, z którym obszerny wywiad można przeczytać TUTAJ.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również