"Musimy wygrać. Nieważne, czy przyjedzie Barcelona czy Górnik"

02.10.2012
- Drużyna nie jest od zwalniania trenera. Nie robimy nic przeciwko Robertowi Kasperczykowi. I nie jest tak, że ktoś pomyślał "a, w ekstraklasie już pograłem, mogę iść do okręgówki" - mówi Marek Sokołowski.
Trener Podbeskidzia we wczorajszej rozmowie z naszym portalem zdradził, że zawodnicy mieli się spotkać we własnym gronie i porozmawiać o tym, co się dzieje w drużynie. - Rzeczywiście, spotkaliśmy się i porozmawialiśmy. Stwierdziliśmy, że brakuje nam wiary w to, że możemy odnieść zwycięstwo i koncentracji. Wszyscy też zauważyliśmy, że opuściło nas boiskowe szczęście. Przecież tracimy bramki nawet po strzałach, w których piłka nie leci nawet w światło bramki! A my się desperacko rzucamy, jest rykoszet i nagle się okazuje, że po nim wpada do siatki - tłumaczy Marek Sokołowski.

Co natomiast drużyna sądzi o przygotowaniu fizycznym? - To jest kwestia, którą powinniśmy rozpatrywać indywidualnie. Ja nie czuję się gorzej przygotowany niż byłem wcześniej. Nie wiem, jak inni zawodnicy, chociaż jakieś głosy dochodzą... - urywa kapitan bielszczan.

We wczorajszym wywiadzie, trener Kasperczyk wyraził wątpliwość, czy wszyscy zawodnicy tak samo mocno chcą zaistnieć w ekstraklasie, jak miało to miejsce rok temu. - Nie wiem, jak się do tego odnieść. Ja trochę meczów w najwyższej lidze mam rozegranych, dla mnie to nie jest drugi sezon. Ale każdy chyba chce grać w ekstraklasie. Nie jest tak, że zagrał dwa, trzy mecze i już jest zadowolony. Na pewno nie ma myślenia, że "Aaa, zobaczyłem, jak to jest, teraz mogę grać w okręgówce" - podkreśla prawy obrońca.

A czy w zespole nie ma konfliktu z trenerem? Czy zawodnicy dalej chcą z nim pracować? - Decyzje należą do zarządu. My staramy się wykonywać jego polecenia i nie jest tak, że robimy coś przeciwko szkoleniowcowi. Drużyna nie jest od tego, żeby zwalniać trenera - stwierdza "Sokół".

W najbliższą sobotę bielszczanie zagrają Derbiki z Górnikiem Zabrze. To nie jest chyba dobry rywal na przełamanie? - Faktycznie, czeka nas niezwykle ciężkie spotkanie, bo Górnik jest w znakomitej formie, ale musimy je wygrać. Nieważne, czy tu teraz przyjedzie Barcelona, czy Górnik. Trzeba zdobyć trzy punkty, bo jeśli się nie uda, to będzie coraz gorzej i atmosfera stanie się już naprawdę niemiła - kończy Marek Sokołowski.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również