"Musimy grać na maksa, bo inaczej nie przyciągniemy ludzi na nowy stadion"
11.11.2013
- Tej drużyny nie określiłbym w ten sposób. To zespół, który ma godnie reprezentować klub, kibiców i miasto. Musimy po prostu grać na maksa, bo inaczej nie przyciągniemy ludzi na nowy stadion - twierdzi.
Podbeskidzie pod wodzą nowego trenera z każdym meczem gra coraz lepiej. W sobotę "Górale" pokonali na własnym obiekcie zawsze silną Lechię Gdańsk - Już we Wrocławiu widziałem pozytywy, chociaż w drugiej połowie straciliśmy cztery bramki. Po pierwszych 45 minutach byłem zadowolony, bo mogliśmy kilka razy trafić do siatki, ale później zawodnicy nie zasłużyli już na dobre słowa. Z takich porażek trzeba wyciągać wnioski. W następnej kolejce z Wisłą narzuciliśmy rywalom swój styl. Bramki nie zdobyliśmy, ale nie byłem z tego powodu strapiony. Zresztą ja nigdy nie lubię spoglądać za bardzo w przeszłość. Gdybym tak robił, to miałbym problemy ze snem - przyznaje Ojrzyński.
W Podbeskidziu cały czas próżno szukać klasowego napastnika. Ostatnio dużo mówiło się o powrocie do Bielska Roberta Demjana - Jeśli chce wrócić, to mogę przywitać go już na rogatkach miasta. Wyściskałbym go, a potem podwiózł do klubu. Jestem za tym, by grał u nas, ale to nie jest taka prosta sprawa. Demjan ma umowę z Beveren. Nie wiadomo, czy Belgowie zgodzą się na to, by go wypożyczyć. Poza tym dochodzę jeszcze kwestie finansowe - tłumaczy trener "Górali".
Podbeskidzie pod wodzą nowego trenera z każdym meczem gra coraz lepiej. W sobotę "Górale" pokonali na własnym obiekcie zawsze silną Lechię Gdańsk - Już we Wrocławiu widziałem pozytywy, chociaż w drugiej połowie straciliśmy cztery bramki. Po pierwszych 45 minutach byłem zadowolony, bo mogliśmy kilka razy trafić do siatki, ale później zawodnicy nie zasłużyli już na dobre słowa. Z takich porażek trzeba wyciągać wnioski. W następnej kolejce z Wisłą narzuciliśmy rywalom swój styl. Bramki nie zdobyliśmy, ale nie byłem z tego powodu strapiony. Zresztą ja nigdy nie lubię spoglądać za bardzo w przeszłość. Gdybym tak robił, to miałbym problemy ze snem - przyznaje Ojrzyński.
W Podbeskidziu cały czas próżno szukać klasowego napastnika. Ostatnio dużo mówiło się o powrocie do Bielska Roberta Demjana - Jeśli chce wrócić, to mogę przywitać go już na rogatkach miasta. Wyściskałbym go, a potem podwiózł do klubu. Jestem za tym, by grał u nas, ale to nie jest taka prosta sprawa. Demjan ma umowę z Beveren. Nie wiadomo, czy Belgowie zgodzą się na to, by go wypożyczyć. Poza tym dochodzę jeszcze kwestie finansowe - tłumaczy trener "Górali".
Polecane
Ekstraklasa