MKS- Podbeskidzie 1-2. Bezwzględni "Górale" walczą o lidera
28.05.2011
Zdarzenie
Kto myślał, że bielszczanie pomogą kluczborczanom, szybko przekonał się, że "Górale" nie mają litości. Piotr Malinowski w 24. minucie wyprzedził Pawła Odrzywolskiego, położył na murawie Krzysztofa Stodołę i lekkim, technicznym, bardzo sprytnym strzałem trafił do siatki, ustawiając bielszczanom grę.
Bohater
Robert Kasperczyk. To nie pomyłka. Trener Podbeskidzia nie pozwolił, by bielszczanie odpuszczali końcówkę sezonu, bo beniaminkowi ekstraklasy nie przystoi przegrywać z zespołami walczącymi o utrzymanie. Wystawił więc mocny skład, a przede wszystkim odpowiednio zmotywowany i "Górale" wciąż mają szansę na pierwsze miejsce.
Antybohater
Paweł Odrzywolski. Były stoper bielszczan miał wydatny udział przy obu bramkach dla Podbeskidzia. Najpierw dał się uprzedzić Piotrowi Malinowskiego, co skończyło się golem na 0-1, a tuż po rozpoczęciu drugiej połowy ściął w polu karnym Adama Cieślińskiego, który pewnie wykorzystał "jedenastkę".
Co ciekawego
- To był 300 mecz Podbeskidzia na zapleczu ekstraklasy. Jak dotychczas bielszczanie wygrali 124 mecze, zanotowali 81 remisów i 95 spotkań przegrali. Stosunek bramkowy w I lidze wynosi 382-311.
- Trener Robert Kasperczyk dał dziś odpocząć Markowi Sokołowskiemu i Robertowi Demjanowi, którzy nie znaleźli się w 18-tce meczowej. Z powodu kontuzji do Kluczborka nie pojechali Sławomir Cienciała, Dariusz Kołodziej i Paweł Linka, rezerwowy bramkarz.
- Uraz Linki otworzył szansę wyjazdu przed 17-letnim Wojciechem Mrokiem, który znalazł się w kadrze na mecz ligowy po raz pierwszy w życiu.
- Przed meczem Tomasz Jagieniak, kapitan MKS-u, wręczył Michałowi Osińskiemu puchar od kluczborskiego klubu z okazji awansu do ekstraklasy.
- Piotr Malinowski po raz pierwszy w tym sezonie strzelił bramkę, grając od pierwszej minuty.
- MKS Kluczbork nie wygrał już od 12 meczów, czyli od 19 marca, kiedy pokonał Górnika Polkowice 2-0.
- Podbeskidzie wskoczyło na 54. miejsce tabeli wszech czasów I ligi, ponieważ przeskoczyło Start Łódź. Bielszczanie mają już 453 punkty na zapleczu ekstraklasy i wyżej już za tym podejściem nie podskoczy.
- Ryszard Okaj, trener gospodarzy, dokonał dwóch zmian już... w pierwszej połowie. Krzysztof Ulatowski zszedł najprawdopodobniej z powodu urazu, którego doznał w starciu z Dariuszem Łatką. Natomiast zastąpienie Wojciecha Hobera Arkadiuszem Półchłopkiem było prawdopodobnie podyktowane chęcią wzmocnienia ofensywy. Krzysztof Kaczmarek pograł jednak tylko kwadrans, bowiem po przerwie doznał kontuzji i trener musiał wykorzystać limit zmian.
Kto myślał, że bielszczanie pomogą kluczborczanom, szybko przekonał się, że "Górale" nie mają litości. Piotr Malinowski w 24. minucie wyprzedził Pawła Odrzywolskiego, położył na murawie Krzysztofa Stodołę i lekkim, technicznym, bardzo sprytnym strzałem trafił do siatki, ustawiając bielszczanom grę.
Bohater
Robert Kasperczyk. To nie pomyłka. Trener Podbeskidzia nie pozwolił, by bielszczanie odpuszczali końcówkę sezonu, bo beniaminkowi ekstraklasy nie przystoi przegrywać z zespołami walczącymi o utrzymanie. Wystawił więc mocny skład, a przede wszystkim odpowiednio zmotywowany i "Górale" wciąż mają szansę na pierwsze miejsce.
Antybohater
Paweł Odrzywolski. Były stoper bielszczan miał wydatny udział przy obu bramkach dla Podbeskidzia. Najpierw dał się uprzedzić Piotrowi Malinowskiego, co skończyło się golem na 0-1, a tuż po rozpoczęciu drugiej połowy ściął w polu karnym Adama Cieślińskiego, który pewnie wykorzystał "jedenastkę".
Co ciekawego
- To był 300 mecz Podbeskidzia na zapleczu ekstraklasy. Jak dotychczas bielszczanie wygrali 124 mecze, zanotowali 81 remisów i 95 spotkań przegrali. Stosunek bramkowy w I lidze wynosi 382-311.
- Trener Robert Kasperczyk dał dziś odpocząć Markowi Sokołowskiemu i Robertowi Demjanowi, którzy nie znaleźli się w 18-tce meczowej. Z powodu kontuzji do Kluczborka nie pojechali Sławomir Cienciała, Dariusz Kołodziej i Paweł Linka, rezerwowy bramkarz.
- Uraz Linki otworzył szansę wyjazdu przed 17-letnim Wojciechem Mrokiem, który znalazł się w kadrze na mecz ligowy po raz pierwszy w życiu.
- Przed meczem Tomasz Jagieniak, kapitan MKS-u, wręczył Michałowi Osińskiemu puchar od kluczborskiego klubu z okazji awansu do ekstraklasy.
- Piotr Malinowski po raz pierwszy w tym sezonie strzelił bramkę, grając od pierwszej minuty.
- MKS Kluczbork nie wygrał już od 12 meczów, czyli od 19 marca, kiedy pokonał Górnika Polkowice 2-0.
- Podbeskidzie wskoczyło na 54. miejsce tabeli wszech czasów I ligi, ponieważ przeskoczyło Start Łódź. Bielszczanie mają już 453 punkty na zapleczu ekstraklasy i wyżej już za tym podejściem nie podskoczy.
- Ryszard Okaj, trener gospodarzy, dokonał dwóch zmian już... w pierwszej połowie. Krzysztof Ulatowski zszedł najprawdopodobniej z powodu urazu, którego doznał w starciu z Dariuszem Łatką. Natomiast zastąpienie Wojciecha Hobera Arkadiuszem Półchłopkiem było prawdopodobnie podyktowane chęcią wzmocnienia ofensywy. Krzysztof Kaczmarek pograł jednak tylko kwadrans, bowiem po przerwie doznał kontuzji i trener musiał wykorzystać limit zmian.
Polecane
I liga