Mistrzowie Polski z 2004 ograli starszych kolegów
01.07.2014
Mimo że zabrakło kilku ważnych postaci (m.in. trenera Igora Prielożnego czy Pavela Chudika), to zabawa i tak była przednia. - Dla mnie spotkanie z kolegami w starej hali w Jastrzębiu to wielkie wydarzenie - przyznaje Przemysław Michalczyk, pełniący rolę kapitana i trenera zespołu z 2004 roku.
Jastrzębska hala wypełniła się niemal do ostatniego miejsca. - Gorący doping mnie nie zaskoczył, bo znam bardzo dobrze sympatyków z Jastrzębia. Dzięki nim przeżyłem tutaj kilka zapadających w pamięć momentów. To ci kibice swoim żywiołowym dopingiem potrafili zmiażdyć przeciwnika, a ich przyśpiewki i muzyczka do dzisiaj brzmią mi w uszach - mówi Michalczyk.
Jastrzębscy siatkarze zgodnie przyznawali, że mają nadzieję, iż nie była to jednorazowa impreza.
Jastrzębska hala wypełniła się niemal do ostatniego miejsca. - Gorący doping mnie nie zaskoczył, bo znam bardzo dobrze sympatyków z Jastrzębia. Dzięki nim przeżyłem tutaj kilka zapadających w pamięć momentów. To ci kibice swoim żywiołowym dopingiem potrafili zmiażdyć przeciwnika, a ich przyśpiewki i muzyczka do dzisiaj brzmią mi w uszach - mówi Michalczyk.
Jastrzębscy siatkarze zgodnie przyznawali, że mają nadzieję, iż nie była to jednorazowa impreza.
Polecane
Plus Liga