Mimo, że się znają, musi pracować na treningach "za dwóch"

08.07.2009
- To czwarty szkoleniowiec z najwyższej półki, o którym mogę powiedzieć "kolega z boiska" - mówi Piotr Rocki, nowy zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała, o trenerze Marcinie Broszu.
35-letni zawodnik, który trafił do Bielska-Białej z Legii Warszawa, nie miał problemów z aklimatyzacją. - Z trenerem Broszem grałem przecież w Górniku Zabrze. To czwarty szkoleniowiec z najwyższej półki, o którym mogę powiedzieć "kolega z boiska". Grałem też z Arturem Płatkiem, Michałem Probierzem i Janem Urbanem - wylicza Rocki. - Nie ma jednak mowy o tym, żebym liczył na grę "po znajomości" - dodaje.

- Piotrek przyszedł do nas jako wzmocnienie i to pod każdym względem. Liczę na jego umiejętności, ale także na osobowość i autorytet. On wie, że w związku z tym musi pracować na treningach "za dwóch" - potwierdza słowa piłkarza Marcin Brosz, trener bielszczan.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również