Michniewicz: PZPN powinien wywierać presję na FIFA czy UEFA
16.10.2013
Maciej Iwański, który miał pomóc Podbeskidziu Bielsko-Biała w wyjściu z marazmu wciąż może mecze "Górali" oglądać tylko z trybun. Wszystko to za sprawą braku certyfikatu piłkarza, bez którego nie może zostać on zgłoszony do rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy. Sytuacja ta irytuje Czesława Michniewicza, trenera bielskiego zespołu.
- Gdyby ta sprawa dotyczyła Lecha, Legii czy Wisły, zostałaby szybciej załatwiona. Nie podejrzewam nikogo o złe intencje, ale myślę, że związek powinien wywierać presję na FIFA czy UEFA - mówi w rozmowie ze "Sportem" szkoleniowiec "Górali".
Michniewicz zwraca przy tym uwagę, że Iwański znajduje się w nieciekawej sytuacji życiowej. Nie zarabia, a chcąc grać w piłkę nie może tego uczynić przez brak odpowiednich dokumentów. Trudno jednak spodziewać się, że apel trenera przyspieszy procedury, które dla wielu są nie do przeskoczenia.
Więcej w "Sporcie"!
- Gdyby ta sprawa dotyczyła Lecha, Legii czy Wisły, zostałaby szybciej załatwiona. Nie podejrzewam nikogo o złe intencje, ale myślę, że związek powinien wywierać presję na FIFA czy UEFA - mówi w rozmowie ze "Sportem" szkoleniowiec "Górali".
Michniewicz zwraca przy tym uwagę, że Iwański znajduje się w nieciekawej sytuacji życiowej. Nie zarabia, a chcąc grać w piłkę nie może tego uczynić przez brak odpowiednich dokumentów. Trudno jednak spodziewać się, że apel trenera przyspieszy procedury, które dla wielu są nie do przeskoczenia.
Więcej w "Sporcie"!
Polecane
Ekstraklasa