Michał Zieliński zbawi Górnika? "Dobrze, że przychodzi do tego zespołu"
24.01.2012
Jak na razie najwięcej dzieje się w Zabrzu. Spora grupa piłkarzy z Górnikiem już się pożegnała i niewykluczone, że kolejni gracze postąpią podobnie. - Rotacje w zespołach zawsze są, jednak nie mogą one osłabiać drużyn. Wiadomo, z jakimi problemami zmagał się Górnik. Oby tylko nie zaplątał się w strefę spadkową - martwi się Marek Motyka, były trener "Trójkolorowych".
Zdaniem szkoleniowca zabrzanom bardzo może się przydać Michał Zieliński. - Miałem go na testach na początku jego kariery. Górnik już wtedy go chciał, ale działacze nie mogli się zorganizować. Dobrze, że po jakimś czasie ten chłopak przychodzi do tego zespołu. On chce tam grać, jest związany ze Śląskiem i bardzo lubi ten klub. Na pewno będzie się chciał pokazać z jak najlepszej strony - uważa trener.
Spokojniej jest w Chorzowie. - Ruch ma swoją filozofię rządzenia zespołem. Mają dużo młodzieży. Grają solidnie i nie ma problemu z punktami. Ma bezpieczną pozycję, więc lansuje młodych piłkarzy, którzy później odpłacają się dobrą grą. Nie inwestują dużych pieniędzy, ale mają perspektywicznych zawodników - ocenia Motyka.
Największym pozytywem zdaniem Motyki jest brak zmian na stanowisku szkoleniowca "Niebieskich". - Nie ma co dyskutować, że Waldemar Fornalik jest centralną postacią. Całe serce wkłada w ten zespół. Bardzo dobrze, że zostaje w Chorzowie - twierdzi.
Na uzupełnienie składu, a nie na rewolucję postawili również w Bielsku. - Po bardzo udanej jesieni działacze rozsądnie uzupełniają kadrę. Wiosna będzie bardzo ciekawa. Kilka zespołów zagrożonych spadkiem solidnie się wzmacnia. Mam nadzieję, że Podbeskidzie spisze się bardzo dobrze jako beniaminek i utrzyma się. Tego trzeba im życzyć - mówi Motyka.
Największe kontrowersje wywołał transfer Łukasza Mierzejewskiego. Nie chciałbym komentować tego transferu. Są różne szkoły. Niektórzy uważają, że przeszłość mają za sobą i teraz próbują dobrą postawą naprawić błędy. Inni takich zawodników nie chcą w swoich drużynach - ucina temat szkoleniowiec.
Zdaniem szkoleniowca zabrzanom bardzo może się przydać Michał Zieliński. - Miałem go na testach na początku jego kariery. Górnik już wtedy go chciał, ale działacze nie mogli się zorganizować. Dobrze, że po jakimś czasie ten chłopak przychodzi do tego zespołu. On chce tam grać, jest związany ze Śląskiem i bardzo lubi ten klub. Na pewno będzie się chciał pokazać z jak najlepszej strony - uważa trener.
Spokojniej jest w Chorzowie. - Ruch ma swoją filozofię rządzenia zespołem. Mają dużo młodzieży. Grają solidnie i nie ma problemu z punktami. Ma bezpieczną pozycję, więc lansuje młodych piłkarzy, którzy później odpłacają się dobrą grą. Nie inwestują dużych pieniędzy, ale mają perspektywicznych zawodników - ocenia Motyka.
Największym pozytywem zdaniem Motyki jest brak zmian na stanowisku szkoleniowca "Niebieskich". - Nie ma co dyskutować, że Waldemar Fornalik jest centralną postacią. Całe serce wkłada w ten zespół. Bardzo dobrze, że zostaje w Chorzowie - twierdzi.
Na uzupełnienie składu, a nie na rewolucję postawili również w Bielsku. - Po bardzo udanej jesieni działacze rozsądnie uzupełniają kadrę. Wiosna będzie bardzo ciekawa. Kilka zespołów zagrożonych spadkiem solidnie się wzmacnia. Mam nadzieję, że Podbeskidzie spisze się bardzo dobrze jako beniaminek i utrzyma się. Tego trzeba im życzyć - mówi Motyka.
Największe kontrowersje wywołał transfer Łukasza Mierzejewskiego. Nie chciałbym komentować tego transferu. Są różne szkoły. Niektórzy uważają, że przeszłość mają za sobą i teraz próbują dobrą postawą naprawić błędy. Inni takich zawodników nie chcą w swoich drużynach - ucina temat szkoleniowiec.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów