Michał Probierz: W miejsce Arkadiusza Milika przyszło 3-4 niezłych graczy

22.04.2013
- Dziwi mnie to, bo wbrew pozorom o mistrza gra się dużo przyjemniej niż o utrzymanie. Ciśnienia i presja są podobne, ale nie takie same - komentuje postawę Górnika Zabrze w rundzie wiosennej Michał Probierz.
Górnik zanotował już sześć porażek w rundzie wiosennej. Do Wielkich Derbów Śląska z Ruchem Chorzów podejdzie z fatalną passą trzech przegranych spotkań z rzędu. Tak złego początku roku zabrzański zespół już dawno nie miał. Skąd się wzięła taka przemiana?

- Wydaje mi się, że bardziej chodzi o presję. I dziwi mnie to, bo wbrew pozorom o mistrza gra się dużo przyjemniej niż o utrzymanie. Ciśnienia i presja są podobne, ale nie takie same. Sytuacja Górnika przypomina mi tę w jakiej była moja Jagiellonia w sezonie 2010/2011 po rundzie jesiennej. Były spore oczekiwania, wysokie miejsce, a później spore rozczarowania - komentuje były piłkarz "Trójkolorowych", Michał Probierz.

Czy wpływ na słabszą postawę zespołu mógł mieć transfer Arkadiusza Milika do Bayeru Leverkusen? - Poczekajmy, trener Adam Nawałka to świetny specjalista. Długo pracuje z tymi zawodnikami, zna ich. Na pewno zrobi wszystko, żeby Górnik się odbił. Z odejściem Milika bym nie przesadzał. W jego miejsce przyszło 3-4 niezłych graczy. Na razie po prostu im nie idzie - uważa szkoleniowiec, który jest wymieniany w gronie potencjalnych nowych trenerów ekipy z Roosevelta.

W rozmowie z "Przeglądem Sportowym", Probierz porusza także temat Podbeskidzia Bielsko-Biała. "Górale" problemu z presją jak na razie nie mają. - Wszyscy muszą pamiętać z jakiego pułapu dwa ostatnie zespoły podchodziły do tej rundy. Ich strata do reszty stawki był ogromna. Tym bardziej obu drużynom, a zwłaszcza Podbeskidziu należy się szacunek. Drużyna z Bielska ma jeszcze w zapasie bezpośredni mecz z Pogonią. On wiele wyjaśni - mówi Probierz.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również