Miasto nic nie wie o fuzji bielskich klubów?!

05.06.2013
- Przedstawiłem ten wniosek prezydentowi i prezesowi Świstakowi - mówił dziś o planowanej fuzji bielskich klubów Wojciech Borecki, prezes Podbeskidzia. W ratuszu nikt tego jednak nie potwierdza.
- Nie potwierdzamy doniesień o rzekomej fuzji dwóch klubów. Żadnych rozmów z miastem w tej sprawie nie prowadzono. Nic na ten temat nie wiemy - powiedział Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego, w rozmowie z serwisem sportowebeskidy.pl.

My zadzwoniliśmy do Ryszarda Radwana, naczelnika Wydziału Kultury Fizycznej i Turystyki. Poinformował nas jednak, że przebywa w szpitalu i nie zamierza rozmawiać na tematy sportowe. Z kolei Waldemar Jędrusiński, wiceprezydent Bielska-Białej, nic nie wie o takim pomyśle. - Rzeczywiście, taka idea była, ale osiem-dziewięć lat temu. Było trochę osób, które za takim rozwiązaniem optowały. Nic mi nie wiadomo, aby w ostatnim czasie - a więc powiedzmy w ostatnim roku - ten temat wrócił. Jestem kibicem obu bielskich klubów, lecz nie słyszałem, by miały się w najbliższym czasie łączyć. Nie wykluczam jednak, że sprawa jest znana panu prezydentowi Jackowi Krywultowi - powiedział.

Dość zabawny przebieg miała natomiast rozmowa z Czesławem Świstakiem, prezesem BKS-u Stal Bielsko-Biała.

Jakie jest pana stanowisko w sprawie fuzji z Podbeskidziem. Czy jest ona rzeczywiście możliwa?

- Żadne oficjalne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

A potwierdza pan, że są rozmowy w tej sprawie?

- Żadne oficjalne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Zrozumiałem. Prezes Borecki jawnie mówi jednak o rozmowach. Czy taka fuzja byłaby z korzyścią dla BKS-u?
- Żadne oficjalne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Dobrze, wobec tego dziękuję za rozmowę.

- Moje uszanowanie!!!

Wygląda więc na to, że wszyscy - oprócz Wojciecha Boreckiego - nabrali w tej sprawie wody w usta...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również