Menedżer Adamka odpowiada: To kluby nie potrafią się porozumieć

05.02.2013
- Kamilowi Adamkowi i mnie zależy na tym, aby nadal grał w Podbeskidziu. On chce grać w Bielsku-Białej, więc zrobię wszystko, aby to uszanować - mówi Tomasz Kaczmarczyk, piłkarski menedżer.
Kaczmarczyk dodaje, że nie podejmowali rozmów z innymi klubami. Sęk w tym, że w Jasienicy uważają, że nie powinien podejmować rozmów nawet z Podbeskidziem. Menedżer uważa, że to nie jego wina - jak sugerują niektórzy - że Adamek nie przebywa na zgrupowaniu "Górali" w Turcji. Jako argument przytacza rozmowę z prezesem Wojciechem Boreckim. - Poprosiłem o przekazanie systemu wynagrodzeń. Prezes nie był jednak wtedy przygotowany i poprosił o przedstawienie oferty. Zaproponowałem pewną kwotę wynagrodzenia dla zawodnika, biorąc pod uwagę fakt, że przez pół roku gry w Bielsku-Białej, Kamil pokazał na co go stać. To bzdura, że kwota była z kosmosu - mówi.

Borecki miał stwierdzić, że najpierw musi dojść do porozumienia z klubem Adamka, a do rozmów z Kaczmarczykiem wróci później. - Wniosek jest więc jeden. Kluby nie potrafią się porozumieć - mówi przedstawiciel Adamka, który zapewnia, że wkrótce przedstawi dokument, który będzie odnosił się do zarzutu o bezpodstawne reprezentowanie piłkarza. - Proszę o chwilę cierpliwości - komentuje Kaczmarczyk.
źródło: SPORT

Przeczytaj również