Mecz w Głogowie nie porwał. "Górale" zaczynają od remisu
29.07.2017
Podbeskidzie przystępowało do spotkania w Głogowie całkowicie odmienione - w porównaniu do ostatniego meczu ligowego, w którym "górale" pokonali MKS Kluczbork, tylko pięciu zawodników zachowało pierwsze miejsce w składzie. Trener Dariusz Fornalak, który zastępował nieobecnego z powodu choroby trenera Kociana, dał szansę aż pięciu debiutantom i jeden z nich miał wymierny wpływ na sytuacje w pierwszej połowie. Napastnik Paweł Tomczyk w 32. minucie został sfaulowany w polu karnym przez Przemysława Stolca, a do piłki podszedł etatowy wykonawca jedenastek - Tomasz Podgórski. Pomocnik, tak jak w zeszły weekend w Radomiu, pewnie pokonał golkipera przeciwnika i zapewnił prowadzenie swojej ekipie. Niestety, była to jedyna godna odnotowania sytuacja na placu gry. Przez większość czasu z boiska po prostu wiało nudą i wiele osób mogło się obawiać, że "górale" nie pójdą za ciosem, a Chrobry będzie grał jak ekipa, zwyczajnie pogodzona z wynikiem.
W drugiej części gry nie wyglądało to lepiej - dopiero w 71. minucie bielszczanie mogli podwyższyć swoje prowadzenie, jednak golkiper gospodarzy poradził sobie z potężnym uderzeniem Miłosza Kozaka. Od tego czasu dominacje na placu gry przejęli gospodarze i udokumentowali to na sześć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry - wówczas sposób na dobrze dysponowanego Leszczyńskiego znalazł były piłkarz młodzieżowych drużyn Metalista Charków, Serhij Napołow. Piłka po strzale Ukraińca odbiła się od słupka, jednak ostatecznie wpadła do bramki i dzięki temu mecz zakończył się zasłużonym podziałem punktów.
Przed odmłodzoną ekipą "górali" jeszcze sporo pracy, by próbować nawiązać walkę o awans. Przede wszystkim - należy tworzyć więcej sytuacji bramkowych i nie czekać tylko na gole Tomasza Podgórskiego z jedenastu metrów.
Chrobry Głogów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:1)
0:1 - Tomasz Podgórski (k.) - 32'
1:1 - Serhij Napołow - 84'
Chrobry Głogów: Janicki – Ilków-Gołąb, Stolc, Michalec, Danielak – Bach (58' Napołow), Mandrysz (58' Borecki), Pawlik, B. Machaj (46' Szczepaniak) – M. Machaj – Trytko. Trener: Grzegorz Niciński
W drugiej części gry nie wyglądało to lepiej - dopiero w 71. minucie bielszczanie mogli podwyższyć swoje prowadzenie, jednak golkiper gospodarzy poradził sobie z potężnym uderzeniem Miłosza Kozaka. Od tego czasu dominacje na placu gry przejęli gospodarze i udokumentowali to na sześć minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry - wówczas sposób na dobrze dysponowanego Leszczyńskiego znalazł były piłkarz młodzieżowych drużyn Metalista Charków, Serhij Napołow. Piłka po strzale Ukraińca odbiła się od słupka, jednak ostatecznie wpadła do bramki i dzięki temu mecz zakończył się zasłużonym podziałem punktów.
Przed odmłodzoną ekipą "górali" jeszcze sporo pracy, by próbować nawiązać walkę o awans. Przede wszystkim - należy tworzyć więcej sytuacji bramkowych i nie czekać tylko na gole Tomasza Podgórskiego z jedenastu metrów.
Chrobry Głogów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:1)
0:1 - Tomasz Podgórski (k.) - 32'
1:1 - Serhij Napołow - 84'
Chrobry Głogów: Janicki – Ilków-Gołąb, Stolc, Michalec, Danielak – Bach (58' Napołow), Mandrysz (58' Borecki), Pawlik, B. Machaj (46' Szczepaniak) – M. Machaj – Trytko. Trener: Grzegorz Niciński
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Leszczyński – Sierczyński, Wiktorski, Magiera, Moskwik – Sobczak (65' Kozak), Hanzel, Rakowski, Podgórski (90+2' Iliev), Sierpina – Tomczyk (79' Kostorz). Trener: Dariusz Fornalak.
Sędziował: Łukasz Bednarek (Koszalin)
Żółte kartki: Stolc, Pawlik, Ilków-Gołąb (Chrobry) - Tomczyk (Podbeskidzie)
Polecane
I liga