Mecz ostatniej szansy? "Górale" walczą z najsłabszą drużyną w lidze

01.06.2010
Tak ważnego meczu Podbeskidzie nie grało od czterech lat! Bielszczanie podejmują ostatni Motor. Jeśli nie wygrają, ich pobyt w I lidze może się zakończyć. Zwycięstwo da im utrzymanie.
Mogłoby się wydawać, że zdegradowany już Motor nie będzie żadną przeszkodą i "Gorale" spokojnie zwyciężą, zapewniając sobie utrzymanie. Szkopuł w tym, że w ostatnich trzech meczach zawodnicy z Bielska-Białej zdobyli tylko jednego gola (nie stracili żadnego), a w starciu z lublinianami bramki trzeba będzie jakoś strzelać. W dodatku boisko w Bielsku-Białej ostatnio przypomina bardziej pole uprawne niż miejsce, w którym można profesjonalnie kopać futbolówkę. Takie warunki sprzyjają szanse temu, kto chce się bronić. A tak pewnie będzie w przypadku Motoru.

- Już poprzednie spotkania powinniśmy wygrać, ale... teraz naprawdę musimy! Z lublinianami też łatwo nie będzie, ale nie mamy innego wyjścia. Liczę, że zwyciężymy i zapewnimy sobie utrzymanie. Inaczej trzeba się będzie oglądać na spotkanie Wisły Płock z MKS-em Kluczbork. Strasznie ciężko jest w tym roku wytypować tę czwartą drużynę do spadku - mówi trener Robert Kasperczyk. Natomiast Adam Topolski, szkoleniowiec GKP Gorzów Wielkopolski, który w ciągu dwóch tygodni najpierw zremisował z Motorem (2-2), a później z Podbeskidziem (0-0), nie daje szans ekipie z Lublina. - Bielszczanie wygrają z lubelskim zespołem. Spadkowicz zagrał z nami najlepsze spotkanie od dawna, ale widać, że "wypruli" się w tym meczu i potem już przegrali ze Stalową Wolą. Podbeskidzie na pewno nie jest drużyną do spadku, a we wtorek będą mieli łatwiejsze zadanie, niż mieli grając z nami - przewiduje.

Zaskakuje nieco Sylwester Patejuk, który liczy, że Motor zagra w Bielsku ofensywnie - Nie mają już nic do stracenia, więc mogą nie bronić bramki wszystkimi siłami. To bardzo ułatwiłoby nam grę - wskazuje. Na koniec można przywołać dwa mecze z przeszłości - jeden optymistyczny dla Podbeskidzia, zaś drugi pesymistyczny. Cztery lata temu "Górale" grali u siebie rewanżowy mecz barażowy o utrzymanie w ówczesnej II lidze z Pelikanem Łowicz. W dramatycznych okolicznościach obronili ligowy byt. Natomiast rok temu, jako zespół walczący o awans, mierzyli się przy Rychlińskiego z już wówczas słabiutkim Motorem. Lublinianie zablokowali dostęp do bramki i skończyło się 0-0...

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Motor Lublin
wtorek, 17:00.
sędziuje Jacek Zygmunt (Jarosław)

Przypuszczalne składy:

Podbeskidzie: Zajac - Ganowicz, Broniewicz, Danczik, Osiński - Matawu, Matusiak, Kołodziej, Malinowski - Ncube, Patejuk.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również