Mateusz Szczepaniak: napastnik czeka na takie dogrania
27.09.2015
Mateusz Szczepaniak walnie przyczynił się do zwycięstwa Podbeskidzia nad Górnikiem Łęczna. Za faul na nim podyktowano rzut karny, a w drugiej połowie 24-letni napastnik strzelił zwycięskiego gola. To już jego czwarte trafienie w tym sezonie, co czyni go najlepszym strzelcem drużyny.
– Cieszę się z tego, że wychodzi mi strzelanie i trzeba to podtrzymać. Nie zawsze jest tak, że zespół który dostaje czerwone kartki przestaje grać. Bardzo chcieli wyrównać, ale sądzę że kontrolowaliśmy sytuację i mieliśmy swoje szanse, których wykorzystanie rozstrzygnęłoby mecz dużo szybciej. Po nieudanych poprzednich meczach spadła na nas fala krytyki, ale po tym spotkaniu można już spokojnie wracać do Bielska i skoncentrować się na meczu z Koroną. Każdy z zawodników wykonał swoją robotę na 120% i musimy być z tego zadowoleni. Wrzuta od Adama, po której trafiłem do siatki była taka, że żal było nie wykorzystać i fajnie że dał wrzutę z pierwszej piłki. Napastnik na takie zagrania tylko czeka – mówił po meczu bohater spotkania w Łęcznej.
– Cieszę się z tego, że wychodzi mi strzelanie i trzeba to podtrzymać. Nie zawsze jest tak, że zespół który dostaje czerwone kartki przestaje grać. Bardzo chcieli wyrównać, ale sądzę że kontrolowaliśmy sytuację i mieliśmy swoje szanse, których wykorzystanie rozstrzygnęłoby mecz dużo szybciej. Po nieudanych poprzednich meczach spadła na nas fala krytyki, ale po tym spotkaniu można już spokojnie wracać do Bielska i skoncentrować się na meczu z Koroną. Każdy z zawodników wykonał swoją robotę na 120% i musimy być z tego zadowoleni. Wrzuta od Adama, po której trafiłem do siatki była taka, że żal było nie wykorzystać i fajnie że dał wrzutę z pierwszej piłki. Napastnik na takie zagrania tylko czeka – mówił po meczu bohater spotkania w Łęcznej.
Polecane
Ekstraklasa