Mateusz Bąk jeszcze nie jest gotowy, aby stanąć w bramce

21.10.2011
- Mam nadzieję, że już za kilka dni odzyskam stuprocentową sprawność - mówi Mateusz Bąk. Bramkarz Podbeskidzia najbliższe spotkanie ze Śląskiem Wrocław będzie oglądał jeszcze z boku.
- Nadal nie wygląda to najlepiej. Nie znalazłem się w kadrze na jutrzejsze spotkanie. Trenowałem z drużyną od poniedziałku, wykonywałem ćwiczenia bramkarskie, ale nie mogę na przykład wybijać piłki. To było naderwanie mięśnia czworogłowego uda, a w takich sytuacjach lepiej poczekać dłużej, aż wszystko się zagoi - tłumaczy Bąk.

Jedynką w Podbeskidziu znów jest zatem Richard Zajac. - Odkąd tutaj jestem, zawsze podkreślam, że Rysiek jest znakomitym bramkarzem i tego zdania nie zmienię - zapewnia Mateusz Bąk.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również